chciałbym wepchnąć tu na bezczelnego jedno pytanko odnośnie obiektywów.
Chodzi mi po głowie liczba 150 tysięcy pstryknięć. Tyle ponoć przetrzyma średnio migawka lustrzanki zanim padnie ze zużycia.
A jak kwestia zajechania ma się z obiektywami??? Możemy o czymś takim mówić?
Coś w obiektywie może się zepsuć z powodu eksploatacji? Jeśli tak to po jakim czasie? Ile czasu Wy macie swoje obiektywy w relacji do body?
P.S. Nie mam na myśli zarysowań lusterka i uszkodzeń spowodowanych brakiem zakładania dekielka


Pomoc












