A ja tam bym z tych czterech wziął 30V.

F5 i F100 to aparaty profesjonalne i półprofesjonalne - raczej będą mocno wy eksploatowane, choć to absolutnie najwyższa klasa sprzętu. Z tym, że nikon jest kiepskim wyborem gdybyś chciał używać obiektywów niestandardowych - np. M42.
EOS 300 to z kolei plastikowa zabaweczka - za to 30V to aparat zaawansowany amatorski, jedna z ostatnich (obok EOSa 300X) lustrzanek analogowych Canona - więc nowocześniejszego analogowego canona już nie dostaniesz. Można w nim spokojnie stosować sporo (ale nie wszystkie) obiektywy M42 (acz z pomiarem ekspozycji przy zamkniętej przysłonie), a nawet obiektywy Nikona, a co.

A do macro wystarczy (jeśli już trzeba) dokupić wizjer kątowy i nie trzeba się w zabytkową praktikę z nieosiągalnymi akcesoriami pakować.
Średni format jest dobry do smakowania fotografii na spokojnie, ale do makro raczej odpada.
Pzdr
Grzesiu