gdybym mial uproscic to, skad sie wziela moja potrzeba nowego obiektywu, to: uzywam analogowego SLRa jednoczesnie z 60d, ktory ma cropa. W obu aparatach obiektywy maja ogniskowa 50mm i niestety duzo bardziej mi odpowiada szeroka klatka, a ze w 60d nie mam szerokiej klatki, to postanowilem zadbac o szeroki kat widzenia za pomoca obiektywu. A ze jestem sklonny do przebarwiania sytuacji i do przesady, to zaraz zamiast myslec o czyms w rodzaju ~30mm co na canonie daloby efekt miewiecej taki jak 50mm na pelnej klatce, to mysle o czyms jeszcze szerszym.
generalnie denerwuje mnie to, ze fotografia jest taka droga!
chcialbym zasmakowac i tego i tamtego, wyrobic sobie gusta, a tak - wiem ze MOGE cos kupic, moge uzbierac, ale co? Pojawiaja sie dylematy, przestaje myslec o zdjeciach, zaczynam wyobrazac sobie siebie z roznymi obiektywami. Jedynym wyjsciem bylby latwy dostep do wszystkiego albo calkowity brak dostepu, tak zeby marzyc sie nawet nie dalo, wtedy czlowiek mysli o tym co ma.
Sory, ulegam niestety dzisiejszej epoce braku rownowagi we wszystkim!
Moze jednak cos mi sie uda.
Ps. Swoja droga, te obiektywy tilt-shift sa super
no i powstalo cos co wlasciwie na forum jest bezsensowne - po tym co napisalem nie macie jak mi pomoc!
a ja nadal nie wiem i nie wiem


Pomoc








