Ogniskowa to "długość", generalnie im wyższa ogniskowa tym większe "przybliżenie".
To "f" oznacza przysłonę, a ściślej jej wartość. Im mniejsza wartość, tym jaśniejszy jest obiektyw - wpada do niego więcej światła, a co za tym idzie możesz robić zdjęcia w gorszych warunkach oświetleniowych (gdy jest ciemniej). Z drugiej strony im mniejsza wartość, tym lepsze rozmycie tła (dobre np. w portretach).
18-105 to tzw. "kit", czyli obiektyw, który zazwyczaj dodawany jest od razu w zestwie z aparatem. Ten model obiektywu, w przypadku Nikona jest jak najbardziej udany, więc możesz go śmiało brać.
Obiektywy 50 f/1.8 i 50 f/1.4, które wymieniłaś to obiektywy stałoogniskowe, zatem nie masz możliwości przybliżenia/oddalenia obiektu stojąc w jednym miejscu, musisz podejść. Z drugiej strony takie obiektywy zapewniają lepszą jakość obrazu niż tzw. "zoomy".
Jeśli czegoś jeszcze nie rozumiesz to pytaj
EDIT:
Użytkownik justka dnia 05 grudzień 2010 - 16:55 napisał
OK, dziękuję za wyjaśniejnie

hmm, ale rozumiem, że na przykład z obiektywem 18 -105 nie zrobię zdjęć makro, a z 1.8/50 byłoby to możliwe?
W obu wypadkach musisz użyć tzw. soczewek czy innych akcesoriów. Generalnie 50 f/1.8 ma lepsze odwzorowanie (skala powiększenia), bo 1:2, więc jest jakby lepszy do makro, ale nie jest do tegoż stworzony.
Użytkownik justka dnia 05 grudzień 2010 - 16:55 napisał
i czy ten obiektyw zmiennoogniskowy podpięty do d90 robi zdjęcia jakościowo podobne do 1.8/50?
Nie, stałoogniskowe są lepsze jakościowo niż zoomy. Poza tym 50 f1.8 jest jaśniejszy. Z drugiej strony masz do dyspozycji jedną ogniskową, co jest chyba logiczne