Mam zdjęcia z bitwy, ale nie zamieściłem, bo nie jestem pewien...
Co do tego ostatniego zdjęcia, to ten facet w hełmie ma genialną gębę (oczywiście nie obrażając go), do odgrywania roli faszystowskiego oprawcy. Chodziło mi po głowie coś w rodzaju kontrastu. Żołnierz Wehrmahtu na tle Forda Transita, rocznik 1997, kolor - czerwień meksykańska. Niestety pojawił się ten trzeci i... Ostatecznie zrobiłem zdjęcie, ze względu na minę gościa w garczku. No wiem, że to nie jest to...
Co do SONY, to napisałem tak, ponieważ nie był to aparat z wymiennymi obiektywami, nie jestem pewien, czy w ogóle lustrzanka, w każdym razie miał ograniczone możliwości ingerowania w proces powstawania zdjęcia i dużą bezwładność migawki. Poza tym nie był mój i podczas onej bitwy w Iłży nie znałem go jeszcze na tyle dobrze, by czuć się swobodnie. Ot, co.
Tak, czy inaczej, nigdy później już nie natknąłem się na taki, a szkoda, bo jako "drugi" kompakt, ot tak, żeby mieć zawsze przy sobie, byłby świetny.