Witajcie Forumowicze!!!
Od miesiąca używam d300, jestem bardzo zadowolony jednak że zawsze jest jakieś ale.
Konkretnie: wyświetlacz rewelka ale na niektórych zdjęciach ( podgląd w aparacie) szczególnie w cieniach - zdjęcia wnętrz, czasem lekko nie doświetlone - gdy oglądam na tym wyświetlaczu mam wrażenie jakby coś wewnątrz takie cieniutkie czarne poziome kreseczki przebiegaly od dołu do góry lub odwrotnie. Nie wiem czy to usterka jakas, czy taka technologia, bowiem na zdjeciach na zewnątrz tego nie widać. Czy to wina jakichś ładunków elektrostatycznych?
Na wysokich czułościach matryca "wyrzuca" biały piksel w tym samym miejscu. Jest widoczny za zdjęciach - spoko, ma prawo - stempel załatwia sprawe.
Kiedy przeglądam takie zdjęcia na nikusiu po zaladowaniu takiego zdjecia po chwili ten widoczny na realnym zdjeciu piksel, na lcd jest po chwili jakby usuwany - znika, po czym ide zdjęcie dalej i wracam. Piksel widoczny przez sekunde za chwile go nie ma:) nie czaje juz tej nowoczesnosci:P[/u]
Strona 1 z 1
nikon d300 - 3 cale lcd TFT niskotemperaturowy wyśw.
#2
Napisano 26 lipiec 2010 - 05:48
Faktycznie dziwna sprawa. Może być coś walnięte w aparacie, ale niekoniecznie.
W ogóle to witam kolegę z Torunia. Jakbyś miał ochotę się umówić na wspólne focenie, to pisz na PW.
W ogóle to witam kolegę z Torunia. Jakbyś miał ochotę się umówić na wspólne focenie, to pisz na PW.
Strona 1 z 1

Pomoc


