Nikona D3000 nie polecam, bo chodzi na starej matrycy i mu sporo brakuje. Jeśli już, to od D5000 w górę.
Canon 1000D to taka zabawka i szału nie ma. Wiadomo, że lepiej takie lustro jak nic, ale w porównaniu do D5000 to masakra. Mam oba, więc wiem co mówię. Jeśli juz coś z Canona , to najniżej 500D. Żaden Canon nie ma silnika AF w korpusie, bo mają go wszystkie obiektywy. Jeśli jesteś w stanie coś dołożyć ze swojej kasy, to weź D5000 + 18-105. Nie będziesz musiał dokupować drugiego obiektywu przez jakiś czas, a szkło 18-105 jest rewelacyjne jak na tą półkę cenową.
Co do uzytkowania w zimę...no cóż. Każdy sprzęt się gorzej spisuje na mrozie. Z Nikonem D5000 biegałem w zimę i wszystko było ok. Ważne, aby po powrocie do domu nie otwierać torby przez 2 godziny. Jak się pomału wyrówna temperatura, to sprzęt nie powinien zaparować. No i trzeba się liczyć z mniejszą wydajnością baterii.


Pomoc


na dole postu :)








