Skocz do zawartości


Zawartość z najwyższą reputacją


#179302 Fotografia krajobrazowa i pejzażowa

Napisane przez Powerjet w 14 kwiecień 2011 - 20:35

Aby stworzyć niezapomniane zdjęcie krajobrazu potrzeba nam kilka rzeczy. Podstawowe z nich to: dobry pomysł, statyw, filtry: polaryzacyjny i ewentualnie szary/szary połówkowy oraz oczywiście aparat (z samowyzwalaczem)  :)

Dobrego krajobrazu nie możemy stworzyć kiedy tylko nam się to podoba i mamy chwilę wolnego czasu. Zdjęcie musimy zarejestrować w odpowiednim momencie. Dlatego krajobraz i pejzaż to dział trudny. Oczywiste jest: dla chcącego nic trudnego. Więc zawsze można spróbować.

Z obrazu który widzimy w celowniku aparatu musimy wydobyć całe piękno. Pytanie: jak to zrobić ? Odpowiedzi znajdziecie w tym temacie  ;)
________________________________________________________________

<> Podstawa to zachowanie odpowiednio dużej głębi ostrości. Chcemy, aby nie tylko pierwszy plan był ostry, ale także niebo lub łąka na dalszym planie. W tym celu ustawiamy liczbę przysłony najbezpieczniej na f16. Jest to wartość według mnie najlepsza, ponieważ zapewnia dobrą głębię ostrości, oraz w aparatach z matrycą "pełnoklatkową" nie powoduje zjawiska dyfrakcji, czyli "zmydlenia" obrazu (myślę, że zjawisko to nie będzie zbytnio widoczne także w aparatach z mniejszą matrycą przy tej przysłonie).

<> Stosujemy zasadę trójpodziału kadru. Jest to zasada polegająca na umieszczeniu głównego motywu zdjęcia w jednym z czterech tzw. mocnych punktów. Dlaczego akurat powinniśmy ważne elementy zdjęcia tam umieszczać ? Proste: ponieważ ludzkie oko zwraca w pierwszej kolejności uwagę na jeden z mocnych punktów. Więc umieszczając motywy w tych miejscach zdjęcia będą o wiele bardziej przyciągały uwagę. Mocne punkty można zobaczyć na tym schemacie:

Dołączona grafika

<> Rzecz najważniejsza: światło na zdjęciu. To właśnie dzięki światłu mamy połowę "roboty" za sobą. Światło jest bardzo istotne - nie róbmy zdjęć krajobrazowych gdy niebo jest bezchmurne, a słońca nie zasłaniają chociaż częściowo chmury. Na pewno nie róbmy też takich zdjęć w godzinach południowych. Zdjęcie będzie płaskie i bez wyrazu. A chcemy uzyskać odwrotny efekt. Można wyróżnić tzw. złote godziny. Czyli godzina po świcie i godzina przed zachodem słońca. Oczywiście nie musi być to dokładnie w tym czasie, na pewno ładny efekt uzyskamy także w innych godzinach, nie musimy być precyzyjni - warto eksperymentować - jednak najważniejsze jest to, aby światło padało łagodnie, miękko i pod dużym kątem - tak jak rano i wieczorem, gdy jest ładnej, pastelowej, łagodnej barwy.  ;) Uzyskamy dzięki temu przestrzeń na zdjęciu.- nie będzie ono zdawało się płaskie jak przy zdjęciach z fleszem.

Jeśli fotografujemy już przy mocnym słońcu starajmy się wykorzystać "naturalny filtr zmiękczający" jakim są chmury. Zaczekajmy na moment, aż zasłonią one słońce - da to w rezultacie miękkie światło, które doda zdjęciu życia i głębi.

Zauważmy też zmiany światła na przestrzeni czasu. Możemy zrobić eksperyment. Będziemy robili zdjęcie tego samego obiektu, np. jeziora co tydzień, ale o tej samej porze. Nasze zdjęcia będę bardzo się różniły. Dzieje się tak, przez to, że słońce przez kolejne miesiące zmienia swoje położenie. Warto to wykorzystać i wybrać najlepszy czas na zrobienie zdjęcia, które nas naprawdę zachwyci.

<> Balans bieli na zdjęciu - zależnie jaki efekt chcemy uzyskać. Jeśli myślimy o wieczornym, ciepłym w odbiorze krajobrazie to ustawiamy oczywiście tonację ciepłą. Nie warto ufać automatyce aparatu. Czasami trzeba poeksperymentować z balansem bieli samemu  ;)

wybieranie właściwego balansu bieli:
Dołączona grafika


<> Kontury na zdjęciu krajobrazowym - warto wykorzystać taki pomysł. Wykonanie go jest proste. Zdjęcie musi być wykonane najlepiej po zachodzie słońca, ale nie jest to konieczne. Ustawiamy aparat na statywie w kierunku np. jakiegoś samotnego drzewa. Tłem musi być niebo (najlepiej bezchmurne). Różnicę zobaczymy pomiędzy jasnością nieba, a pierwszego planu, którym jest ciemne, słabo oświetlone przez ostatnie promienie słońca drzewo. Ustawiamy ostrość na drzewo, a ekspozycję na niebo. I oczywiście robimy zdjęcie. Powstaną nam kontury drzewa na kolorowym niebie. Technikę tą możemy niekoniecznie wykorzystać do motywu drzewa - można znaleźć wiele pomysłów.

<> Zdjęcia czarno-białe. Czasami zmieniając zdjęcie kolorowe na czarno-białe uzyskujemy zaskakujący efekt. Pamiętajmy jednak, aby nie "ratować" w ten sposób popsutego zdjęcia. Fotografia od samego początku powinna być dobra. Nie korzystajmy z funkcji konwersji zdjęcia do czerni i bieli od razu w aparacie przed wykonaniem zdjęcia. Zdjęcie konwertujmy podczas obróbki na komputerze. Da nam to o wiele więcej możliwości. Będziemy mogli ocenić czy rzeczywiście zastosować skalę szarości na zdjęciu, czy jednak to nie najlepszy pomysł, oraz dobrać kontrast i odpowiednią jasność poszczególnych elementów zdjęcia.

<> Zastosowanie filtrów. Filtr polaryzacyjny: jeden z najczęściej stosowanych filtrów, zwłaszcza do fotografii krajobrazowej. Stosujemy go, głównie po to, aby dodać kolorze nieba wyrazu, oraz poprawić ogólny kontrast. Za pomocą tego filtru można także dodać lub usunąć odbicia na wodzie. Siłę działania zmieniamy kręcąc jedną z jego dwóch części na obiektywie. Przez to trudno go używać z obiektywami z ruchomą przednią częścią. Oczywiście też można sobie poradzić. Ważne jest aby zakupić filtr typu kołowego - nie zakłóca on pomiaru światła TTL. Wadą jest to, że filtr ten zabiera światło o około 2 stopnie. Nie jest to ogromna wada, czasami nawet zaleta. W końcu i tak do krajobrazu stosujemy statyw   ;)  Zakup tego filtru bardzo polecam !

działanie filtra polaryzacyjnego:
Dołączona grafika

Następny ważny filtr: szary, lub szary połówkowy. Szary zakładamy gdy chcemy np. przedłużyć ekspozycję, co pozwoli na rozmycie niektórych elementów zdjęcia np. wody, traw, zboża na polu - świetny efekt. Natomiast filtr szary połówkowy pozwoli nam zrównoważyć różnicę w naświetleniu pomiędzy np. niebem a pierwszym planem zdjęcia. Zwykle niebo jest o wiele jaśniejsze od głównego planu zdjęcia. Zwykła matryca aparatu cyfrowego sobie z tym nie poradzi. Dlatego warto zastosować filtr połówkowy przyciemniający wybraną część zdjęcia i likwidujący różnicę w jasności. Najlepiej wybrać filtr o przejściu miękkim - granica miedzy stroną zabierającą światło, a zwykłą stroną filtra będzie mało zauważalna.

filtr szary połówkowy:
Dołączona grafika


<> Stosowanie statywu. Do zdjęć krajobrazowych często konieczny okaże się być statyw. Nie ważne jaki - ważne aby był. Chociaż tańsze statywy nie będą stabilne np. w wietrzną pogodę. Pozwoli on nam robić nieporuszone i ostre zdjęcia przy zastosowaniu długich czasów naświetlania, które wynikną z dużej liczby przysłony oraz nałożonych na obiektyw filtrów. Dodam, że trzeba korzystać z samowyzwalacza w aparacie, lub wyzwalacza dodatkowego (np. radiowego bądź "z kabelkiem"). Pozwoli to uniknąć drgań aparatu pozostawianych od naciskania ręką przycisku migawki.

nawet zwykły, tani statyw pozwoli nam wykonywać nieporuszone zdjęcia:
Dołączona grafika


<> Obiektyw - do fotografii krajobrazowej duże znaczenie ma obiektyw. Jeśli decydujemy się na szerokokątny musi być on dobrej jakości, aby nie "mydlił" rogów zdjęcia i nie powodował winietowania. Obiektyw szerokokątny pozwoli nam pokazać lekkość i trójwymiarowość zdjęcia oraz pozwoli pokazać ważny element - niebo. Możemy zastosować także obiektyw standardowy lub teleobiektyw - jednak będziemy musieli liczyć się z tym, że perspektywa na zdjęciu ulegnie spłaszczeniu. Oczywiście niekoniecznie musi być to wadą. Niejednokrotnie można to bardzo twórczo wykorzystać.

Spłaszczona perspektywa:
Dołączona grafika

________________________________________________________________

<><><> Polecam obejrzeć krajobrazy i pejzaże kolorowe oraz czarno-białe na tej stronie (Ross Hoddinott):
Ross Hodinnott Photography

<><><> A oto mój krajobraz - można go zaliczyć do dobrych. Wykonany starym analogowym aparatem z obiektywem Helios 58mm. Czyli jak widać, nie trzeba mieć jakiegoś profesjonalnego sprzętu, aby robić dobre zdjęcia  ;)

Dołączona grafika

(Praktica MTL3, Helios 58mm, f16, 1/2s, klisza Kodak ColorPlus ISO200, wężyk spustowy, filtr polaryzacyjny, statyw - i oczywiście pomysł)  ;)

Wykonanie tego zdjęcia było proste. Liczył się głównie pomysł oraz wieczorne, ciepłe światło.  Ustawiłem aparat na statywie, założyłem i wyregulowałem filtr, przysłona f16 dała odpowiednią głębię ostrości. Nie korzystałem ze światłomierza TTL (był popsuty) - wyliczyłem na podstawie tabelki naświetlań odpowiednią ekspozycję. Czas naświetlania wyszedł w sam raz, aby rozmyć rozbujane przez wiatr trawy. Słupki i droga na zdjęciu są umieszczone mniej więcej w mocnych punktach "wprowadzają" nas wgłąb zdjęcia. Chmury na niebie zmiękczyły w naturalny sposób światło. To tyle. Skorzystałem z wężyka spustowego i zrobiłem zdjęcie  ;)

Zapraszam do robienia zdjęć krajobrazowych !

________________________________
Poradnik będę uzupełniał o nowe informacje.

W odpowiedziach można pisać swoje własne porady, uwagi i pytania.


#225743 Balans bieli (WB) - jak zrobić ?

Napisane przez Marcolini w 22 listopad 2011 - 14:29

Jak sobie poradzic z balansem bieli - jeden z przykladow.
Oczywiscie najlepiej ustawic na poczatku, ale pamietajmy, ze warunki swietlne sie zminiaja i wraz z nimi nasz balans bieli.
Jak to zrobic najprosciej?
Fotografujemy cos - szara karte, wzornik, plecaki LOWEPRO w srodku wykonane sa z szarego materialu ok 12% szarosci (taki prawie wzornik). Mozna kupic szara karte lub w ostatecznosci uzyc zwyklej bialej kartki - niestety biala kartka jest malo wiarygodna (po pierwsze jest biala a nie szara , po drugie kazda ma inny odcien od cieplej po zimna - i sa znaczne roznice - ale czasem lepsze to niz nic)

Zatem po koleji.
1. Robimy zdjecie wzorcowe - modelka moze trzymac kartke pod broda np lub gdziekolwiek fotografujemy (w swietle , nie w cieniu) ten nasz wzornik. U mnie bedzie to colorchecker passport. I robimy kolejne zdjecia. Nawet jpeg importujemy do Lightroom'a .
Bez nazwy 1.jpg

2 Otwieramy nasze pierwsze zdjecie ze wzornikiem, wybieramy pipete do ustalania temperatury swiatla i klikamy na wzorniku
Bez nazwy 2.jpg

3. Nasze zdjecie teraz wyglada tak
Bez nazwy 3.jpg

4. Nastepnie wybieramy kolejne zdjecie / zdjecia i stwierdzamy, ze ich balans bieli ma wiele do zyczenia.
Bez nazwy 4.jpg

5. Otwieramy zatem nasze zdjecie wzorcowe i wybieramy zdjecia z paska na dole do zmiany barwy - wszystkie (ctrl +A) pojedynczo CTRL + klikniecie w wybrane zdjecie
Bez nazwy 5.jpg

6. Nastepnie po prawej stronie na dole klikamy w SYNCHRONIZUJ. Pojawia nam sie tabelka w ktorej zaznaczamy TYLKO balans bieli (WB - White Balance) i klikamy SYNCHRONIZUJ
Bez nazwy 6.jpg

7. Otwieramy zmienione zdjecie, ktore juz ma ten sam balans bieli co nasz wzornik
Bez nazwy 7.jpg

Proste, prawda ? Szybko w ten sposob mozemy zmienic cale serie zdjec. Ewentualnie zawsze mozemy dokonac drobnej korekty recznie suwaczkiem od temperatury - wg naszych upodoban.
Powodzenia


#148686 Tutorial "Magiczny Klimat" od Wasiola

Napisane przez Wasiol w 10 grudzień 2010 - 12:48

Dołączona grafika - tutorial w pelnym rozmiarze - http://ubplanet.pl/f...80986-U8594.jpg

Jest to tylko pogladowy tutorial na poznanie pewnych technik obrobki zdjecia, mam nadzieje ze zainspiruje on niektorych do ciezkiej pracy z Photoshopem :) komentarze mile widziane, jesli widzicie jakies bledy lub czegos nie rozumiecie również pisac ;) Tutoriali nigdy nie trzymiemy sie sztywno, trzeba w wielu miejscach samemu poeksperymentowac, pozdrawiam.


#235287 Światło w portrecie

Napisane przez Marcolini w 31 grudzień 2011 - 14:02

Taki maly poradnik , jak zmienic twarz przy pomocy swiatla.
Zdjecia z netu - niestety - nie znam autora. Moze ktos z forumowiczow zna, to dopisze. Po Nowym Roku zrobie swoje, to najwyzej wymienie.
1. Oswietlenie boczne :
oswietlenie boczne.jpg

2. Oswietlenie krotkie :
oswietlenie krotkie.jpg

3. Oswietlenie przednie :
oswietlenie przednie.jpg

4. Oswietlenie Rembrandt :
oswietlenie rembrandt.jpg

5. Oswietlenie szerokie :
oswietlenie szerokie.jpg

6. Oswietlenie tylne :
oswietlenie tylne.jpg


#377452 Plany w fotografii by_Daniel (Początek cyklu poradników)

Napisane przez Zenitarow w 11 czerwiec 2014 - 23:19

Witam.
Dziś pierwszy z serii poradników traktujących o podstawach fotografii. Słów kilka na temat planów w fotografii, ich budowy, czym w ogóle są, do czego są nam potrzebne itp.

 

Plan w fotografii: - określa nam rozmiar(obszar) kadru obejmującego fragment przestrzeni, określony sposób kadrowania wynikający z odległości od aparatu, użytego obiektywu oraz kompozycji jaką sobie założymy.

Na początek poszczególne plany wraz z przykładami (przykłady z życia wzięte) 

 

Plan totalny (daleki) – Przedstawia ogólny plan miejsca w którym fotografujemy. Głównym motywem zdjęcia nie jest postać ludzka lecz otaczanie wokół niej. W fotografii portretowej ten plan stosowany jest raczej rzadko z uwagi właśnie na to iż postać ludzka odgrywa w nim drugorzędną rolę co nie wpływa korzystnie na pokazanie samej postaci.  

76610741113867403208.jpg

 

Plan Ogólny - Podobnie jak przy planie totalnym głównym elementem zdjęcia jest plener otaczający postać ludzką, jednakże sama postać ludzka powinna być w nim lepiej widoczna, tzn powinna stanowić ona ważny (ale nie przesłaniający otoczenia) element na zdjęciu. W fotografii (jak również w filmie) plan ten ma za zadanie pokazać związek postaci ludzkiej z otoczeniem.  

13627895236985902337.jpg

 

Plan Pełny – Jest to wycinek plany ogólnego w którym mieści się cała Postać ludzka, i jest ona dominująca. Na zdjęciu dobrze widoczny powinien być plener otaczający postać. Plan ten jest bardzo podobny to planu ogólnego, główną różnicą jest fakt iż w planie pełnym postać ludzka w całości gra „główną role” a w planie ogólnym jest „w równowadze” z otoczeniem.  

89233225807052832143.jpg

 

Plan Amerykański - Bardzo popularny plan w fotografii portretowej. Stanowi on wycinek planu pełnego, postać ludzka pokazana jest od kolan w górę i jest dominująca w całym zdjęciu. I tutaj jedna taka rzecz która wzbudzać może wątpliwości. „Od kolan w górę” - cięcie w kolanach jest różnie postrzegana ja osobiście preferuję cięcie znad kola. Ale to już kwestia dyskusyjna.  

17244825345497858920.jpg

 

Plan średni – I tutaj wchodzimy już w takie plany kładące większy nacisk na mimikę. Plan średni to plan od pasa w górę. Troszkę bliższy niż amerykański, jednak różnica jest niewielka.

61011926304219703435.jpg

 

Plan bliski (półzbliżenie) – Plan który obejmuje popiersie. W tym planie postać jest dominująca wobec tła na jakim się znajduje. I tutaj z kolei ważną rolę zaczyna odgrywać ogniskowa z jaką fotografujemy dla uniknięcia zniekształceń. W tym planie twarz odgrywa już główną rolę, jest najważniejszą częścią zdjęcia dlatego uważać należy na zniekształcenia właśnie.

16891091186894920298.jpg

 

Plan wielki (zbliżenie) – Plan w którym twarz zajmować ma większą, lub całą część kadr. Plan wymagający zarówno dla modelki/modela z uwagi na mimikę twarzy, dla wizażystki/wizażysty z uwagi na to iż wszelkie niedoskonałości są widoczne oraz dla fotografa z uwagi na, raz przerysowania, dwa głębie ostrości, trzy zasadność takiego kadrowania.  

70133678422690693486.jpg

 

Plan "Detal" (wielkie zbliżenie) – Plan służący pokazaniu szczegółu (np. ciała) który to szczegół wypełnia cały kadr. W fotografii portretowej (nazwijmy to portretowej) plan raczej nie używany lub używany bardzo mało. Spotkać go możemy np. w fotografii makijażu.  

54418370794323842047.jpg

 

Makrodetal – Plan ukazujący wycinek niedostrzegalny gołym okiem. I tutaj to ja chyba nawet przykładu nie będę miał ponieważ to dziedzina fotografii uprawiana przez makrofotografów itp.  

 

 

Reasumując – plany w fotografii są ważne jeśli chcemy sklasyfikować swoje zdjęcia. Czy są ważne do samego tworzenia – powiedział bym że nie, ponieważ decyzja o tym w jakim planie fotografujemy należy do nas. Oczywiście - "zasady są po to aby je łamać" ale aby je łamać, warto je poznać. Temat który poruszyłem dotyczy podstaw i jest on skierowany do początkujących fotografów, ale nie tylko - w razie pytań bardzo proszę, w miarę możliwości i wiedzy odpowiem. 

 

PS. Jeśli spodoba wam się forma i to abym robił tego typu poradniki to oczywiście będę je w miarę możliwości, wiedzy i czasu tworzył.  

PS 2. Proszę nie oceniać zdjęć ponieważ są to tylko przykładowe fotografie. 

 

Pozdrawiam.

Daniel F.




#378824 Seria mini poradników dla początkujących by_Daniel – Cz. 1 Kompozycja (...

Napisane przez Zenitarow w 23 czerwiec 2014 - 21:32

Witam.
Dziś temat także traktujący o podstawach fotografii. Artykuły o kompozycji postanowiłem podzielić na kilka części z uwagi na ograniczenia dotyczące ilości zdjęć w temacie, oraz na złożoność tematu jakim jest kompozycja. W dzisiejszym artykule reguła trójpodziału którą postaram się odnieść do kilku tematów fotograficznych. Ponieważ uważam że jest ona na tyle uniwersalna, że można często z niej korzystać. Trochę informacji czym owa reguła jest, skąd się wzięła i kto ją wymyślił. A więc wszystko zapoczątkowali starożytni grecy którzy to wymyślili zasadę złotego podziału. Jako ciekawostkę mogę wspomnieć iż polega to na tym aby określona proporcja podziału boku (np. kadru) na dwie części miała stosunek całości do dłuższej części taki sam, jak dłuższej części do krótszej. Proste nie? Ale nie na tym się skupimy.

 

Siatka zasady złotego podziału wygląda w ten sposób. 

64902528110413319535.jpg

 

Ponieważ jest on skomplikowany w fotografii stosuje się „uproszczoną wersję” - Zasadę trójpodziału.

 

Aby uzyskać siatkę trójpodziału należy podzielić kadr na 9 równych części za pomocą linii i wyznaczeniu na przecięciach tych linii mocnych punktów obrazu. W bardzo wielu aparatach cyfrowych siatka trójpodziału wyświetlana jest w wizjerze co bardzo pomaga w kadrowaniu zgodnie z tą regułą.

 

Siatka trójpodziału wygląda tak: To pewnie większość zna.

06639558493834602169.jpg

 

Tyle suchej teorii – wiadomo można by pisać więcej ale ja postaram się skupić na przykładach. Pierwszym będzie „typowe” zastosowanie tej zasady. Na przykładzie pejzażu z jednym wiodącym elementem postaram się pokazać o co chodzi.

 

69291901559756684302.jpg

 

 

Zgodnie z tą regułą umieszczenie głównego motywu zdjęcia w mocnym punkcie obrazu spowoduje uatrakcyjnienie całości. Bierze się to z faktu iż ludzkie oko podświadomie szuka w obrazie mocnego punktu (takiego punktu zaczepienia). Jeśli umieścimy mocny punkt obrazu gdzieś po kontach zdjęcia odbiorcy będzie ciężej go znaleźć, tzn nie będzie rzucał się w oczy.

 

Zasadę trójpodziału zastosować można także w portrecie. Zarówno w planach dalekich, średnich ja i bliskich. Postaram się pokrótce pokazać i omówić jak może to wyglądać.

 

A więc w przypadku planów ogólnych, a więc ukazujących cała sylwetkę, wedle reguły trójpodziału twarz modelki/modela powinna znajdować się w jednym z czterech mocnych punktów obrazu. 

 

00345220019299628732.jpg

 

Sytuacja ma się identycznie w przypadku planów średnich, ale o tym za chwilkę. Teraz chciałbym skupić się na planach bliskich, gdzie przeważającym elementem zdjęcia jest twarz. W przypadku takich kadrów zasada trójpodziału również obowiązuje, jednakże w tym wypadku w mocnych punktach obrazu znaleźć powinny się oczy modelki. Zarówno w kadrach które obejmuję popiersie jak i samą twarz. Dlaczego oczy – Ponieważ są one uważane za najważniejsze w portrecie, dlatego powinny być najlepiej wyeksponowane, a służyć temu może właśnie umieszczenie ich w mocnych punktach. 

 

65518904920864413529.jpg

 

Wróćmy do planów średnich, np. planu amerykańskiego. Przy okazji tego planu wspomnę także o częstym kadrowaniu centralnym – dlaczego wedle zasady trójpodziału jest on błędny? Można by powiedzieć że po raz kolej

ny dużą rolę odgrywa tutaj nasza podświadomość. Centralne kadrowanie sprawiać może wrażenie niezdecydowania – nie mogliśmy się zdecydować gdzie umieścić główny motyw, więc „wstawiamy” go na środek, a niech sobie będzie. Oczywiście ta teorie jest prosta do obalenia ale jednocześnie jest racjonalna. Spójrzmy na przykład tej samej sceny, skadrowanej w dwojaki sposób (ocenę które lepsze zostawiam wam).

PS. Oczywiście tutaj wedle reguły winniśmy modelkę/modela komponować w taki sposób aby twarz znajdowała się w mocnym punkcie. 

 

84396850991702161696.jpg

 

Ok odejdźmy od portretu (do zasad z nim zwianych wrócę niedługą w innym „artykule”) i zajmijmy się inną bardzo popularną dziedziną fotografii jaką jest pejzaż. Można by powiedzieć „no dobrze ale często ani, nie ma tam elementu wiodącego, ani nic co można by w mocnym punkcie umieścić” No i to prawda ponieważ często tak jest. Ale – no właśnie. Istnieje taka zasada, oparta poniekąd na zasadzie trójpodziału która mówi nam o tym aby nie umieszczać linii horyzontu w w połowie kadru. Często mówi się że zdjęcie przedstawiajże krajobraz powinno być skomponowane w stosunku 3/4 lub 4/3. O co chodzi? W zależności czy głównym tematem zdjęcia jest niebo czy ziemia, linię horyzontu umieszczamy przy dolnej lub górnej linii podziału kadru. Czyli mówiąc prosto – mamy ładne niebo, chcemy aby było go więcej kadrujemy więcej nieba, jeśli mamy „ciekawy dół” kadrujemy więcej dołu. Poniżej dwa przykłady, dla pokazania zależności zwyczajne wakacyjne zdjęcia, bez szału.

 

50743586642555095447.jpg

 

Reasumując – Podobnie jak przy planach, nie jest to wiedza skończona ani doskonała. Jest to niewielki wycinek tego co można by o trójpodziale napisać, ale moim zdaniem jeśli chodzi o podstawy, jest to wystarczające. Wiele „teorii” można tutaj obalić, ponieważ zasady w fotografii są po to aby je łamać. Ale warto je znać. Tą zasadę kompozycji można odnieść do praktycznie każdej dziedziny fotografii ale uznałem że opisanie zasady na tych dwóch jest wystarczające. W kolejnym „artykule” zajmę się czymś związanym ściśle z portretem, a także pokrótce historią. O ile znajdę czas ponieważ mam troszkę pracy więc nie wiem kiedy coś następnego będzie. Komentujcie, pytajcie, jeśli się przyda będzie mi jak zwykle bardzo miło. 

 

Pozdrawiam.

Daniel F.




#388273 Pokaż przygotowania i końcowy wynik

Napisane przez mkkaczy w 02 październik 2014 - 13:40

Zainspirowany tematem z innego forum "Show us you setup and the final result"

http://photography-o...w us your setup

, jak również słowami mojego nauczyciela że jeden rysunek mówi więcej niż 1000 słów postanowiłem stwożyć temat w którym każdy mniej lub bardziej doświadczony, mógł by pokazać swoje ustawienia, przygotowania do zdjęć, warunki w jakich zostały wykonane zdjęcia jak również końcowy wynik. Wydaje mi się że było by to pomocne zwłaszcza dla mniej doświadczonych użytkowników i dało by fajne i często proste w realizacji pomysły na zdjęcia.

 

Jako że robie głównie fotografię przyrodniczą

Czatownia w rzece po lewej, kij dla zimorodka po środku zdjęcia

uRShUC.jpg

 

Widok z wewnątrz

e3HoxT.jpg

 

Widok z góry. Na dole zdjęcia czatownia, następnie dla pierwszego planu (atlasy) kij, dalej (środowiskowe) zarośnięte kamienie dla pliszek, pluszczy, siewkowatych i na końcu plan dla czapli. Wielkie drzewo na końcu służy jako tło.

5GR907.jpg

 

Plan pierwszy

SWdwzg.jpg

 

Plan drugi

rqkmm6.jpg

 

Plan trzeci

KPWv2v.jpg




#334959 Strobing - Zdalne błyskanie teoria (zagadnienia sprzętowe)

Napisane przez Zenitarow w 08 lipiec 2013 - 18:17

Witajcie.

Może nie jestem najwłaściwszą osobą do poruszania tego typu zagadnień ale chciałbym napisać kilka słów na temat strobingu. Ostatnim czasy zainteresowałem się tym zagadnieniem więc postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami oraz wiedzą związaną z tym tematem.

Czym jest strobing? Ogólnie można uznać iż jest to fotografowanie z użyciem reporterskich lamp błyskowych ustawionych na planie zdjęciowym ale nie założonych na gorącej stopce aparatu. Obecnie coraz większa rzesza fotografów, w plenerze używa także studyjnych lamp błyskowych z dołączonymi zasilaczami plenerowymi. Ale ja skupię się raczej na lampach reporterskich.  
 

Cechy szczególne zestawów strobingowych:


Mobilność – Podstawowe „zestawy” do zdalnego błyskania w plenerze charakteryzują się dużą mobilnością, a więc i łatwością w transporcie oraz łatwością w rozłożeniu zestawu w niejednokrotnie trudnych warunkach terenowych.

Cena – Aby rozpocząć zabawę ze zdalnym błyskaniem nie potrzebujemy wcale wielkiego nakładu finansowego. Oczywiście można złożyć zestaw za 200-300 zł a można za kilak tysięcy. Postaram się opisać różne urządzenia w rożnych zakresach cenowych aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
A więc do rzeczy.
 

Lampy błyskowe:

Jako że strobing początkowo oparty był głównie na reporterskich lampach błyskowych (w dużej mierze nadal jest) opiszę głównie właśnie tego typu lampy. Lampy reporterskie pomimo dużo mniejszej mocy błysku od tanich nawet lamp studyjnych są dużo wygodniejszym i wielokrotnie wystarczającym źródłem światła w plenerowej fotografii portretowej (na takiej włąśnie się skupię).

Pierwszą grupą lamp jaka opisze będą bardzo popularne (nazywane nawet strobingowymi) lampki:
 

Yongnuo 460II:

Lampa błyskowa (chińskiego chyba) producenta charakteryzująca się niską ceną, stosunkowo dużą mocą, siedmiostopniową regulacja mocy błysku oraz obracanym palnikiem. Nie bez powodu pomijam wersję YN460 ponieważ wersja II jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem a przy tym nie wiele droższym. Cena tej lampki to ok. 200zł (nowa).

xwo0.jpg

 

Yongnuo 560:

Ta lampa poza cechami jakie posiadała wyżej opisana 460II posiada dodatkowo wejście PC, zoom, lepszą foto celę oraz sygnał dźwiękowy i możliwość podpięcie battery packa. YN 560 jest nieznacznie większa od 460II jednakże nie stanowi to większego problemu. Cena tej lampki to ok 250zł (nowa). 

thh4.jpg

 

Yongnuo 560II:
Lampa ta od poprzedniczki różni się głównie ekranem LCD, trybem MULTI (do zdjęć stroboskopowych) oraz nieznacznie zwiększoną mocą względem YN560. Cena tej lampki to ok. 300zł (nowa)

u6cq.jpg

 

Yongnuo 560III:

Od wersji 560II różnią ją tylko/aż wbudowany odbiornik do wyzwalania zdalnego kompatybilny z wyzwalaczami YN602/603. Cena tej lampki to ok. 320zł (nowa).

 

a9ll.jpg

 

Yongnuo 565EX:
To ostatnia opisywana przeze mnie lampa błyskowa YN. Jest to najdroższa z opisywanych przeze mnie. Jest to pierwsza lampa YN obsługująca TTL. Charakteryzuje się dużą mocą. Cena tej lampki to ok. 650zł (nowa). 

 

w5a2.jpg

 

Yongnuo 568EX:

Najwyższy model lampy ze „stajni” YN, zarazem pierwszy z obsługą synchronizacji z krótkimi czasami migawki (1/8000s). Lampa posiada także dodatkowo wejście 2,5mm jack oraz czytelniejszy od pozostałych lamp YN wyświetlacz. Cena tej lampki to ok 850zł (nowa).

 

btcf.jpg

 

Kolejnym dobrym sposobem na „tanie błyskanie” jest kupno starszych używanych lamp systemowych.


Nikon SB 24 / SB 26:

Obie lampy pomimo sporego już wieku używać można do strobingu. Nikon SB24 nie posiada foto celi, natomiast SB26 już tak i to całkiem niezłą. Starsza z lamp a więc SB24 posaida regulację mocy błysku co 1 natomiast młodsza SB26 co 1/3. Minimalna moc nikona SB24 to 1/16 natomiast SB26 to 1/64 sekundy. Ceny lamp wahają się w przedziale około 250-300zł (używane)

givl.jpg i0bp.jpg

 

Nikon SB 28:
Nieco nowsza lampa od opisywanych wyżej. Lampka posiada zoom, możliwość błysków stroboskopowych, synchronizację z krótkimi czasami (High-Speed Sync) oraz synchronizację z drugim przebiegiem migawki. Posiada tryb TTL (z wygranymi modelami) Lampa jest mała mobilna i dysponuje sporą mocą. Jej cena to około 350-400zł (używana). 

slym.jpg

 

Istnieje także szereg innych lamp błyskowych różnych producentów takich jak Metz, Sunpak, Nissin czy Sigma. Kolejną możliwością jest wykorzystanie systemowych lamp reporterskich nowszej generacji, jednakże koszt takich lamp jest spory. Osobiście używam lamp systemowych Nikon a to ze względu na to iż posiadam kilka takich do reportażu więc kupno kolejnych lamp do strobingu nie było najlepszym dla mnie pomysłem. 

 

Wyzwalanie lamp błyskowych:

A więc jeśli posiadamy już jedną lub więcej lamp błyskowych należy je wyzwolić. Sposób jest mnóstwo, ja opiszę kilka z nich i niech każdy wybierze co dla niego najlepsze.

Fotocela:
Czyli mówiąc najprościej wyzwolenie lampy błyskowej za pomocą błysku innej lampy. Większość ze współcześnie produkowanych lamp posiada fotocelę więc wyzwanie ich za pomocą błysku wydaje się proste i wygodne. Faktycznie można jej używać jednakże MZ nie jest to zbyt wygodne poza tym mało skuteczne. Dlaczego? Ponieważ po pierwsze większość ludzi zaczynających swoją przygodę ze zdalnym wyzwalaniem lamp do odpalenia pozostałych lamp użyje tej wbudowanej w aparat. Czyli mamy kolejne (nie zbyt porządne w większości sytuacji) źródło światła które może bardzo skutecznie popsuć efekt jaki chcemy uzyskać. Po drugie w sytuacji gdzie nasz plener odbywa się w słoneczny dzień błysk wbudowanej lampy błyskowej może być niejednokrotnie zbyt słaby aby fotocela go „zauważała” i wyzwoliła błysk. Rozwiązaniem np. w Nikonie zdaje się być wyzwalacz SU800 jednakże raz, jego cena to około 1000zł a dwa nie działa on zbyt precyzyjnie ponieważ jego prawidłowe działania uzależnione jest od tego czy nadajnik „widzi” lampy które ma wyzwolić. SU 800 działa na zasadzie fal świetlnych. 

 

Wyzwanie przewodowe:

Czyli jak sama nazwa wskazuje wyzwalanie lamp błyskowych za pomocą przewodu. Jest to skuteczniejsze niż korzystanie z fotoceli, tzn zadziała za każdym razem bez względu na to czy fotografujemy w „kopalni” czy pełnym słońcu. Jednakże jest to dosyć uciążliwe z powodu właśnie wszechobecnych kabli, poza tym ogranicza nas długość takiego kabla.

Wyzwalanie radiowe:
I tutaj docieramy to najlepszego moim zdaniem sposobu wyzwalania lamp błyskowych. Wyzwalacze radiowe pozwalają na wyzwolenie lamp z bardzo dużą skutecznością bez względu na to czy fotografujemy w słońcu czy też nie. Pokrótce opiszę 3 rodzaje z różnych półek cenowych.

 

Yongnuo RF603:
Tanie wyzwalacze radiowe z bardzo dobrym stosunkiem jakość/cena. Charakteryzują się niewielkimi rozmiarami oraz niską ceną. Wyzwalacze te cechują się zasięgiem do 100m (według producenta) Czas synchronizacji to 1/250s jednakże „bezpieczny” czas to 1/200s. Wyzwalacze posiadają gniazdo PC a zasilane są dwiema bateriami AAA. Świetne wyzwalacze na początek i nie tylko. Warto podkreślić iż YN RF603 jest nadajnikiem i odbiornikiem w jednym. Koszt kompletu tj. 2 sztuk YN RF603 to ok. 150zł.

Pixel King:

Droższym sposobem wyzwalania radiowego jest zakup zestawu nadajnik/odbiornik marki Pixel King. Wyzwalacze te przenoszą w pełni automatykę błysku. W zestawie znajdziemy m in. nadajnik, odbiornik, kabel łączący (PC 3,5mm) oraz (PC 6,35mm) przewód USB i inne drobne „gadżety”. Zasięg to podobnie jak u YN ok. 100m. Natomiast czas synchronizacji błysku to aż 1/8000 sekundy. Poprzez wyzwalacze Pixel lampami można sterować z menu aparatu. Koszt kompletu wynosi ok. 450zł.

PocketWizard:

Najdroższy sposób na wyzwalanie lamp błyskowych to zakup tych właśnie wyzwalaczy. Przenoszą w pełni automatykę błysku iTTL Maksymalny zasięg to 365m a czas synchronizacji to 1/8000s. Wyzwalacz posiada aż 52 kanały. Koszt wyzwala PocketWizard FlexTT5 to ok. 900zł.


Ok a więc już mamy lampy, mamy czym je wyzwolić to teraz musimy je na coś postawić. 

 

Statywy i uchwyty mocujące:

A więc statywów mamy caaałą masę, więc ciężko będzie mi opisać je wszystkie więc skupię się na kilku rodzajach.


Oświetleniowe (klasyczne):

Pierwszą jak gdyby grupą (nie wiem jak to określić) statywów tworzą statywy do 3kg. Oczywiście nie chodzi tu o masę statywu lecz o jego udźwig. Są to najtańsze statywy które możemy kupić już od 40zł, lecz nie są to zbyt trwałe i pewne konstrukcje. Nadają się głównie do zamontowania niewielkiej lampy błyskowej oraz parasolki, względnie małego SoftBoxa czy BeuatyDisha i to pod warunkiem stabilnego podłoża. Konstrukcja zazwyczaj jest aluminiowa i składa się 2/3 segmentów.

 

Kolejną grupę tworzą statywy do 10kg udźwigu. Są to znacznie masywniejsze statywy bardzo często wyposażone w system ciśnieniowy lub sprężynowe ułatwiający rozkładanie oraz uniemożliwiając nagłe opadniecie lampy i modyfikatora przy składaniu. Są to statywy przystosowane do cięższych lamp błyskowych oraz większych modyfikatorów światła. Dodatkową zaletą jest także większa stabilność przy nierównym terenie. Wadą zaś bardzo często jest waga oraz rozmiary po złożeniu. Cena takich statywów zaczyna się od ok. 100zł a kończy na nawet 900-1000zł.

Oczywiście większość statywów produkowanych jest ze standardową średnicą gwintu głowicy tj. 3/8” lub 1/4”. Co do wysokości takich statywów to raczej nie ma jakiejś średniej. Można kupić statywy na 180, 200, 300 i więcej cm. Zależy co komu potrzebne. Powinniśmy jednak pamiętać że statyw im wyższy tym powinien być masywniejszy. 

 

Statyw typu Boom:
Innym rodzajem statywów to tzw. Boomy. Nazywane też są czasem statywem typu żuraw a to dlatego że posiadają wysuwane ramię. Tego typu statywy służą np. do zawieszenie modyfikatora oraz lampy nad modelem/modelką w celu oświetlenia z góry. Statywy te z reguły posiadają przeciwwagę. Są to zazwyczaj masywne statywy a ceny porządnych w miarę modeli zaczyna się od ok. 200zł.

Ok a więc mamy pokrótce o statywach to teraz kilka słów o mocowaniu reportereskich lamp błyskowych. 

 

Uchwyty mocujące:
Najprostszym mocowaniem jest mocowanie do parasolek fotograficznych. Jest wiele rodzajów tego typu uchwytów od plastikowych po metalowe. Cena takich uchwytów oscyluje od około 30 do 100zł.

Uchwyty reporterskie. Najczęściej z takimi uchwytami spotkamy się kupując zestawy reporterskie. Posiadają one standardowe mocowanie statywowe , regulowana kostkę mocującą do lampy błyskowej (bliżej/dalej modyfikatora) oraz regulowany „pierścień” do zamontowania modyfikatora (góra/dół względem lampy błyskowej). Często te uchwyty nie posiadają regulacji pochylenia modyfikatora.

Uchwyty do lamp reporterskich typu Bowens. Wiele modyfikatorów światła dostępnych na rynku posiadają mocowanie typu Bowens, tak aby pasowały do studyjnych lamp błyskowych posiadających takie właśnie mocowanie. Co gdy chcemy lampę reporterską „podłączyć” do modyfikatora z mocowaniem Bowensa? Kupujemy taki właśnie uchwyt. Skała się on zazwyczaj z kostki do mocowania lampy z możliwością regulacji odległości od pierścienia (modyfikatora) (przód/tył), regulacji pochylenia w zakresie -90, +90 stopni, śruby mocującej pierścień bowensa, regulacji wysokości pierścienia (modyfikatora) względem lampy błyskowej (góra/dół) miejsce do zamontowania parasolki oraz zacisku do statywu. Cena takiego uchwytu to ok. 100zł. Jest to świetne rozwiązanie ponieważ możemy wówczas do naszej lampy reporterskiej montować wszelkie modyfikatory z mocowaniem bowensa. 

 

Modyfikatory Światła:

 

No to do sedna sprawy a więc modyfikatory światła. I tutaj dochodzimy tak naprawdę do sedna całej zabawy z błyskaniem. Ja tutaj oczywiście tylko wspomnę o podstawowych rodzajach modyfikatorów, i napisze pokrótce od ich zastosowaniu. A że uważam że dobór modyfikatora to sprawa bardzo otwarta nie będę pisał „kiedy który” tylko ogólnie jakie dają efekty.
 

Parasolki:
Można by powiedzieć że to najprostszy modyfikator światła błyskowego i stałego. Podstawową jak gdyby parasolka jest parasolka biała transparentna tzn taka która przepuszcza światło. Podstawową wadą tego modyfikatora jest to iż spora ilość światła marnuje się ponadto w plenerze jest mocno podatna na wiatr co także nie jest bez znaczenia. Zaletą zaś jest prostota w użyciu. Kolejnym typem parasolek są parasolki odbijające. Głównie występują w trzech kolorach. Tzn biała – neutralna. srebrna – wypełniająca cienie oraz lekko ochładzająca i złota ocieplająca. Spotyka się także parasolki np. srebrno białe czy srebrno złote. Istnieją także parasolki/softboxy ale o nich przy innej okazji. Parasolki występują w różnych rozmiarach od 40 do nawet 150cm. A koszt parasolek waha się już od 12 do nawet 300 zł.


Softboxy:
Są to bardzo popularne modyfikatory dające miękkie rozproszone światło. Zaletą w stosunku do parasolek jest fakt iż poprzez swoja budowę nie „marnują” światła. Ponadto do softboxów zakupić można tzw. GRID, czyli kratkowaną płaszczyznę pomagająca w ukierunkowaniu światła. Softboxy występują w różnych kształtach co nie jest bez znaczenia.

Softbox-y kwadratowe i prostokątne:
Podstawowy soft występujący w różnych rozmiarach od małego 40x40 do dużych bo nawet 100x100cm. Soft taki daje równomierne w miarę ukierunkowane światło. Ceny zależnie od firmy i rozmiaru wąchają się od ok. 90zł za najmniejsze i ok. 400-600zł za duże.

Softbox oktagonalny (octa):
Softbox wielokątny dający nieco inne światło od kwadratowego czy prostokątnego. Octa da nam światło rozproszone jednakże w centrum kadru będzie ono nieco „mocniejsze” niż na obrzeżach. (Nie wiem czy dostatecznie jasno to napisałem) Rozmiary tych softów rozpoczyna się zazwyczaj od 90 a kończy na 200 i więcej cm.

Softbox (strip):
Kolejną grupą softobx-ów są tzw stripy. Są to prostokątne softoboxy charakteryzujące się tym iż jeden z boków jest znacznie dłuższy od drugiego np. 40x120cm. Modyfikatory te dają nam ładne rozproszone ale wąskie światło. Świetnie nadają się np. do fotografowania modela/modelki w planie ogólnym jeśli chcemy doświetlić tylko postać. Budowa softa powoduje oświetlenie wąskiego wycinka kadru. Koszt stripa waha się od 90 do 600zł w zależności od rozmiaru i producenta.

 

Softbox kula:

Przyznam się najmniej znany mi modyfikator używany głównie w pomieszczeniach, ponieważ „sieje” światłem w praktycznie każdym kierunku nadaj się do miękkiego oświetlenia całego kadru.
 

Czasze / reflektory:


Modyfikatory dające z reguły ostrzejsze i bardziej punktowe światło od wyżej wymienionych.

Czasze:

Podstawowy modyfikator często dodawany w zestawie ze studyjnymi lampami błyskowymi. Daje ona równomierne dosyć mocno punktowe światło.

Strumiennica (snoot):

Jest do modyfikator zwężający się ku końcowi daje najbardziej punktowe światło. Wykorzystywany do oświetlenia szczegółów, czy np. punkowego oświetlenia kontrowego na włosy.

BeautyDish:

Bardzo popularny modyfikator dający ostre, punktowe i mocno kierunkowe światło. Świetnie wydobywa fakturę materiału czy skóry (a to akurat chyba wada). BD pozwoli nam uzyskać bardzo ostre ale i „plastyczne” cienie. Do BD fotografowie często używają tzw. GRIDA który dodatkowo wyostrzy nam delikatnie światło, ale przede wszystkim pozwoli nam ukierunkować światło dokładnie tam gdzie tego chcemy. Powoduje on jednak duże straty światłą ponieważ jest on dużo gęstszy niż np. ten z softboxów. BD produkowane są popularnie w 3 rozmiarach 42, 55, oraz 70cm. Jest to jeden z moich ulubionych modyfikatorów nie mniej jednak dosyć trudny w „opanowaniu”. Ceny BD są bardzo różne. Zależą od wielkości, producenta, dodatkowych akcesoriów. BD można kupić już od 100zł skończywszy na 500-600zł.

Ok tyle na chwilę obecną. Nie jestem testerem ani tym bardziej recenzentem sprzętu fotograficznego. Chciałem jedynie w prosty sposób przybliżyć chcącym zacząć zabawę w strobing jaki sprzęt jest do tego celu przydatny. Artykuł przygotowywałem wieczorami i był to raczej efekt nudy a że podobnego artykułu nie znalazłem na naszym forum postanowiłem go opublikować. Jako że to zarys ogólny wiele sprzętów rożnego rodzaju nie znalazło sie w artykule, jeśli ktoś będzie miał jakieś pytania to w miarę możliwości chętnie na nie odpowiem. Jeśli artykuł się spodoba to postaram się także stworzyć coś podobnego traktującego o efektach świetlnych jakie dają poszczególne modyfikatory. 
 

Pozdrawiam

Daniel F.




#347228 Fotografia koncertowa – Jak się za to zabrać? - (Moje spojrzenie na ten...

Napisane przez Zenitarow w 27 wrzesień 2013 - 21:45

Witajcie.

Dziś kolejny z „poradników” tym razem traktujący o fotografii koncertowej. Jest to dziedzina fotoreportażu a więc temat jaki jest mi bliski. Słów kilka na ten temat, jak ja to widzę, jak zaczynałem, jak robię to teraz i jakie najczęściej błędy można popełnić. No to, zaczynamy J
 

Jak dostać się pod scenę? Hmm sposób jest kilka.

Takim „podstawowym” sposobem z którego ja korzystam jest zgłoszenie się do organizatora koncertu, jeśli jest to duży koncert sceniczny lub kontakt bezpośrednio z menagerem zespołu i prośba o zgoda na fotografowanie. Jest tego bardzo wiele plusów. Przede wszystkim  znajdujemy się w tzw. fosie a to bardzo ułatwia sprawę ponieważ nie stoimy w tłumie, nikt się na nas nie pcha i możemy swobodnie zmieniać miejsce z jakiego fotografujemy. Ma to też minusy, ponieważ często fosa jest na tyle blisko sceny że perspektywa jest krótko mówiąc do niczego, tzn fotografuję „pod górę” a wówczas ciężko  dobry kadr.
Kolejnym sposobem jest nawiązanie współpracy np. z portalami muzycznymi, wówczas otrzymanie akredytacji jest dość łatwe i z reguły to bardzo skuteczny sposób.

Możemy także próbować fotografować z tłumu… ale ja nigdy tego nie próbowałem więc nie wiem jak to jest… chyba nie zbyt fajnie J

 

            Ok. no to już żeśmy wleźli pod scenę i co dalej?
Pod sceną są zasady jakich trzeba przestrzegać, albo lepiej ich przestrzegać bo nikt nie szuka problemów. Po pierwsze dobrze jest że tak powiem „dobrze żyć z ochroną” bo to też ludzie i dbają też o nasze bezpieczeństwo, w każdym razie nie należy traktować ich jak wrogów chodź nie można sobie dać wejść na głowę. Po drugie często gęsto pod sceny nie wolno używać lampy błyskowej, poza tym po co? „Gwiazdy” bardzo często w umowie mają zapis że wolno fotografować np. 5, 10 minut  lub 3 utwory, lub (raz się z tym spotkałem) wybrane utwory ;/ to dopiero było dziwne. Czasem oczywiście zdarza się ze wolno fotografować cały koncert i to jest dopiero frajda ;d

            Ok. to zaczynamy robić zdjęcia :)
I teraz zaczynają się schody bo aparat pod sceną ma trudny orzech do zgryzienia. Ponieważ warunki świetlne zmieniają się często, szybko a co najgorsze trudno je przewidzieć. Ale spokojnie zaraz postaram się trochę pomóc. A więc na początku przy fotografii koncertów robiłem to na żywioł, tzn a nóż się uda. Ale to nie jest dobra droga bo zrobimy wówczas mnóstwo zdjęć a wybierzemy kilka. Po dłuższym czasie w miarę doświadczenia i wiedzy doszedłem do wniosku że… im mniej automatyki tym lepiej i podczas koncertów tylko pełen manual. Co ważne to to aby podczas koncertu nie używać pomiaru matrycowego ponieważ rozpiętość tonalna jest tak duża że aparat ma szanse zwariować. Ja osobiście używam pomiaru centralnie ważonego 8mm. Dlaczego? Ustaliłem dla siebie że priorytetem dla mnie jest „poprawnie” naświetlona postać którą fotografuję, a w tle niech się dzieje. Różnorodność świateł, ich intensywność, kolory, itp. gwarantują nam ciekawe tło. A więc ekspozycja.
 

ISO – Osobiście staram się podczas koncertu bazować na jednej czułości. Tzn ustalam sobie wartość ISO jaką uważa za odpowiednią, najczęściej w granicach 3200-6400 nawet kosztem szumów. 
 

Przysłona – In niższa tym lepsza ale bez przesady, ustawienie ostrość na 1,4 pod sceną przy warunkach o jakich pisałem wyżej jest bardzo trudna, (ale nie niemożliwa). Nie mniej jednak przysłony rzędu F/2, F2,8 są jak najbardziej optymalne  Gwarantuje nam ona małą głębie ostrości oraz co logiczne dużą ilość światła wpadającą na matrycę. Zazwyczaj przysłona dla mnie także jest wartością stałą.

Czas naświetlania – Najbardziej „ruchoma” wartość podczas koncertu. Jedynie czego musimy pilnować to tego aby nie był za długi, dla zatrzymania ruchu. Podczas dużych scenicznych koncertów światła jest na tyle dużo że możemy z reguły ustalić czasy rzędu od 1/80 do nawet 1/400 sekundy, ale tutaj panuje większa dowolność, zależy co chcemy osiągnąć. W klubach jest gorzej zazwyczaj z oświetleniem, tam 1/25 czy i 1/50 to norma.

 

Edit: (Zjadło mi podczas wklejania) 
Balans Bieli - Ja używam AWB i poprawiam w postprecesie, a że balans bieli w fotografii koncertowej ustalić bardzo trudno (ja np nie umiem) to korzystanie z AWB jest dość mocno optymalne. 
 

Przykładowe zdjęcie:
6g0u.jpg

Czas - 1/250s; Ogniskowa - 82mm; Przysłona -  F2,8; ISO - 1600 

 

 

Tak więc nakreśliłem wam swoje spojrzenie na temat techniki robienia takich zdjęć, to jak ja to widzę i zaznaczam że to moje zdanie i nie wszyscy muszą się z tym zgadzać. Poza tym warunki na koncertach są tak różne że nie raz to o czym pisałem a pro po ekspozycji w ogóle nie będzie miało prawa bytu J


 

            Ok. to teraz zajmijmy się kompozycją.
I tutaj pokrótce ponieważ jest to sprawa indywidualna jak kto chce komponować swoje zdjęcia. Osobiście z reguły staram się zawsze pokazać kilka ważnych elementów tzn.

Plany szerokie: I tutaj w moim przypadku są to plany pokazujące scenę w całości, jako element architektoniczny oczywiście uwzględniając to koncert jaki się na niej odbywa, nie mniej jednak bardzo często jest to niemożliwe z uwagi na to iż w fosie znajdujemy się dosyć blisko sceny i ciężko objąć ją w całości. Staram się również pokazać, jak ja to mówię „płytę sceny” tzn plan ogólny pokazujący artystów w bardzo szerokim ujęciu uwzględniając to co znajduje się na scenie, tj. kable, instrumenty, jakieś gadżety, elementy nagłośnienia itp. Po co to – a no po to aby pokazać atmosferę tego co dzieje się na scenie.

 

Przykładowe zdjęcie:
kyhd.jpg

Czas - 1/320s; Ogniskowa - 14mm; Przysłona - F2,8; ISO - 200 

 

Półzbliżenia – Tzn kadry pokazujące np. jednego z artystów w całości, „wyciągniętego” gdzieś z głębi sceny lub całkiem odwrotnie wysuniętego do przodu, najczęściej szukam wówczas centralnego kadru dla skupieni uwagi właśnie na tym jednym artyście. Czy jest to dobre – nie wiem ja tak robię, oczywiście każdy ma swój styl i dobrze.

 

Przykładowe zdjęcie:
h2gr.jpg

Czas - 1/640s; Ogniskowa - 21mm; Przysłona - F2,8; ISO - 1600

 

Zbliżenia – No to wiadomo, ujęcia portretowe artystów, na długich ogniskowych pokazujące emocje, takie ujęcia które niejednokrotnie pokazują to czego widz z publiczności podczas koncertu zobaczyć nie może. Są to dość ciężkie do wykonania ujęcia (a może nie) które wymagają dobrego sprzętu, fajnie jest mieć stabilizację… bla bla bla o sprzęcie później ;) Na pewno taki ujęcia wymagają cierpliwości, wyczekania momentu ale nie zapominajmy o tym że tego czasu nie mamy zbyt wiele. Często szukam w takich kadrach kontaktu z muzykiem, czekam aż spojrzy w mój obiektyw, uśmiechnie się, mrugnie, nie raz spojrzy jak na zło konieczne ale to też jest jakaś tam interakcja. Szukanie takie momentu to wpływ wywiadu jaki czytałem z nowo zelandzkim fotografem (wybaczcie zapomniałem nazwiska) który mówił o tym że kontakt z fotografowaną osobą jest najważniejszy… dlaczego więc nie wcielić tego w życie na koncertach… ja się staram, z lepszym lub gorszym skutkiem. Przykład takiego zdjęcia „powiedzmy że to jest to o czym mówiłem” zobaczycie poniżej. 

 

Przykładowe zdjęcie:
n0i9.jpg

Czas - 1/125s; Ogniskowa - 92mm; Przysłona - F3,2; ISO - 400 

 

Te trzy plany o jakich pisałem wyżej to dla mnie must heve, bez tego koncert dla mnie jest nieudany pod względem fotograficznym. Oczywiście kombinuję również  z innymi ujęciami, np. detale, gryf od gitary, stojąca z boku trąbka czy talerz od perkusji, to rzeczy które warto czasem sfotografować aby dopełnić reportażu. Często widuje fotografów z fish-ami, dają one fajny efekt na koncertach, też oczywiście warto tego spróbować. Tak że fotografia koncertu daje nam wielkie możliwości. Bardzo często stosuje się prostu zabieg pochylania kadrów co ma nadać dynamiki zdjęciom, bardzo fajnie jednak nie przesadzajmy z tym elementem. Rzeczą o której warto wspomnieć jest fotografowanie tego co poza sceną, tj publiczność która nie raz bardzo żywiołowo reaguje a i zazwyczaj ludzie z publiczności chętnie „pozują” do zdjęć, więc nie zapomnijmy o nich.

Tyle co do kompozycji, planów, momentów… Jednak tak jak przy zagadnieniach technicznych, każdy ma swoja wizję, niech każdy szuka swojej niszy w fotografii koncertowej, do tego serdecznie zachęcam.

 

Sprzęt… Tutaj znowu krótko wymienię tylko co warto mieć, jakie body, jakie szkła itp., według oczywiście mojego punktu widzenia.

Aparat - ważne żeby miał sprawny, tzn szybki i pewny AF. W warunkach koncertowych to bardzo ważne aby autofokus działał powtarzalnie i nie gubił się w gąszczu świateł. MZ jest to czynnik nawet ważniejszy od użytecznej czułości ISO które też powinna byś wysoka, jednak szumy w fotografii koncertowej często są pomijane tak więc dla mnie to nie najważniejszy parametr. Ilość FPS… no fajnie mieć dużo ale ja osobiście rzadko używam serii na koncertach. Polecam oczywiście fotografowanie koncertów w formacie RAW dla większej kontroli w postprocesie.
 

Obiektywy – Czy stałki czy zoomy… ja używam tego i tego. Preferuje krótkie oraz długie ogniskowe, nie przepadam za standardami na koncertach ale 24-70 zawsze w torbie jest. Jak już pisałem wyżej polecam szkła jasne, minimum F2,8. Moim ulubionym szkłem koncertowym jest 70-200 F2,8 ponieważ daje mi on komfort fotografowania „portretów” przy stosunkowo krótkich czasach, dzięki właśnie F2,8. Ze stałek używam głównie 85 1,8 jak mam mniejszą scenę i nie muszę zakładać 200mm szkła.

Akcesoria -    Lampa błyskowa… na dużych scenach raczej zbędna ponieważ bardzo często nie wolno jej używać, w klubach przydatna. Monopod, osobiście używam, fajnie się sprawuje pozwala ustabilizować pozycję aparatu, polecam. Co do kart pamięci, osobiście używam SanDisk-ów najczęściej 8GB Extreme Pro (te ze złotym paskiem).

            Ok. tyle ode mnie co do koncertów, pewnie o wielu rzeczach wam nie napisałem ale to nie dlatego że nie chciałem ale dlatego że zapomniałem. Jest tego mnóstwo, i ciężko wszystko spamiętać. Mam nadzieję że komuś przyda się ten artykuł, jeśli są pytania to proszę pytać. Jeśli będę znał odp to oczywiście odpowiem.

PS. Mam pytanie – czy mam ewentualnie nadal tego typu artykuły pisać? Czy są przydatne i jak podoba się wam ich forma? Bo ja tak piszę i pisze… lubię dzielić się wiedzą stąd się to wzięło. Jeśli was zanudzam to spoko dam sobie spokój )

Pozdrawiam Daniel F.




#300112 Hohoho-świąteczny portret

Napisane przez KamilC w 20 grudzień 2012 - 11:58

Dzisiaj zrobimy prosty portret świąteczny przy wykorzystaniu domowej choinki:
Dołączona grafika

Potrzebujemy:
2 lamp błyskowych*
softboxa + parasolki, lub x2 parasolek lub x2 softboxów*
LR
Choinki ze światełkami
Około 20min czasu

*lub 1 softbox'a i 1 blendy


Nasz portret zaczniemy od ustawienia ekspozycji na światełka choinkowe, ja robiłem zdjęcie wieczorem, kiedy w pokoju jedynym źródłem światła była mała lampa na bocznej ścianie, która posłużyła mi jako pilotka. Włączamy choinkę i próbujemy ustawić ekspozycję na nią. Przed zrobieniem pierwszego zdjęcia polecam stanąć już około 3-4 metry od lampek i ustawić ostrość na około 0,5 metra. We wizjerze zobaczymy jak będzie wyglądać "mniej więcej" nasz bokeh. Ustawiamy ekspozycję tak długo, póki nie wyjdzie nam zdjecie niedoświetlone około 2 EV aczkolwiek z mocno widocznymi "kólkami" (bokeh z lampek świątecznych).
WAŻNE: najlepiej podczas ustawiania ekspozycji manipulować czułością ISO i czasem naświetlania, a F ustawić jak najmniejszą!

Powinno nam wyjść mniej więcej coś takiego:

Dołączona grafika

Teraz ustawimy lampy błyskowe oraz nasz "obiekt" wedle schematu:

Dołączona grafika


Modela/modelkę ustawiamy w odległości 1,5m od choinki, ale tutaj uwaga. Jeżeli posiadamy krótszą lub dłuższą ogniskową (ja użyłem 85mm) będziemy musieli tak długo manipulować tą odległością, aż efekt naszego bokeh'u nas zadowoli.
Wyciągamy softbox'a, parasolkę i rozmieszczamy jedno pod drugim. Ustawiamy pod takim kątem, aby wycelowane były w twarz naszego obiektu. Moc lampy softboxa ustawiamy tak, aby poprawnie naświetlić twarz.
UWAGA: po ustawieniu mocy lampy, odsuwamy naszego modela i robimy zdjęcie samej choinki, musimy tak wszystko poustawiać, aby światłobłyskowe nie doświetlało naszego drzewka!
Następnie błysk dolnej lampy ustawiamy ~4 razy słabszy. (dolny parasol/softbox służy nam do lekkiego rozświetlenia cieni, oraz głównie to stworzenia dolnego bliku w oku). Jeżeli nie posiadamy 2 lamp, nic straconego! W tym przypadku nasz softbox ustawiamy jak najwyżej, przechylamy pod kątem 45 stopni w kierunku twarzy modela, natomiast od dołu (tuż przy samej twarzy ale poniżej lini kadru) trzymamy blendę. Światło wyemitowane przez softboxa odbije się od blendy i da nam okrągły blik w oku.

Nasze zrobione zdjęcie będzie wyglądać mniej więcej tak:

Dołączona grafika

F2.0, ISO 100, 1/20 sec, moc lamp yn560-W softboxie 1/32, w dolnej parasolce 1/128.
Niestety zdjecie lekko niedoświetlone, ale to norma, wyświetlacz canona 5dmkII rozjaśnia zdjęcia a ja o tym nagminnie zapominam.

Obrabiamy:
Najpierw przekadrowuję moje zdjecie, balans bielu ustawiam na światło blyskowe.


Dołączona grafika


Następnie zgodnie z tym poradnikiem obrabiam skórę oraz pędzlem lekko rozjaśniam 3 pasemka włosów (o 1,8ev)

Dołączona grafika


Teraz dużym pędzlem wyrównamy ekspozycję twarzy (o wartosć 0,39ev)

Dołączona grafika


Znowu wybieramy pędzel i dokładnie zamalowujemy nasze oczy, a w ustawieniach ziększamy clarity (pędzla) o 30pkt~
UWAGA: NALEŻY ZACHOWAĆ UMIAR!
ponownie pędzel (taaak, aż do znudzenia) i zaznaczamy nasz nos, który wg mnie jest za ciemny. Przy okazji rozjaśnimy też cienie pod oczami (o wartosć 0,58ev)


Dołączona grafika


Nasz "rudolf czerwono nosy" już jest prawie gotowy. Teraz "ocieplimy" zdjecie.
Zakładka: Spilt Tonning i ustawiamy podobne parametry jak w zaznaczonym okienku.


Dołączona grafika


W ostatnim kroku rozjaśniamy nasze zdjęcie o 0,32ev oraz delikatnie "wyciągamy z cienia" za pomocą "fill light".
Nie pamiętam czy wspominałem o "krzywej"-Tone Curve. Jeżeli nie to w opcjach poniżej histogramu ustawiamy "medium contrast".

Dołączona grafika

Gotowe ;)

http://i1117.photobu...zpsea35591e.jpg
http://i1117.photobu...zps0a3cd8f5.jpg

Przy odrobinie wprawy zdjęcie podobne do powyższego zrobicie w 10min (z ustawieniem światła) i obrobicie w 5min.
Wstawiam ten poradnik, bo ku mojemu zaskoczeniu zdjęcie spodobało się wielu z was. Oczywiście w/w fota to "pstryk domowy", gdybym pomyślał o kompozycji ubrałbym Kingę w czerwony sweterek :P.

Zapraszam do komentowania oraz na mojego bloga, gdzie będę umieszczać porady i niektóre set-upy.
Zachęcam również do wklejania własnych zdjęć które wykonaliście za pomocą powyższego tekstu.


#261762 Używanie trybu manualnego w aparatach

Napisane przez Grimes w 25 kwiecień 2012 - 11:32

Ponieważ wiele osób ma z tym problem, postanowiłem napisać coś od siebie.
Często ludziska mają problem z tym, że włączają M, a zdjęcia nie wychodzą. Tryb M nie oznacza, że jest dla mistrzów, tylko że wszystkie ustawienia można zrobić indywidualnie.
Na początek zajmiemy się ekspozycją, czyli poprawnym naświetleniem kadru.
Do poprawnego naświetlenia kadru używamy 3 elementów:
1. ISO, czyli w skrócie czułość matrycy. Rzeczywiście jest to trochę bardziej złożone, ale nie o tym ten temat. Im ISO niższe, tym lepsza jakość zdjęcia, ale często światła jest za mało i należy je podnieść. Podnoszenie ISO pogarsza jakość poprzez spadek dynamiki tonalnej, wystąpienie szumów, blaknięcie kolorów, spadek ostrości itp. Często jednak lepiej mieć trochę szumów jak poruszone zdjęcie, dlatego nie bójcie się podbijać tej wartości, zwłaszcza, że nowe aparaty oferują wysokie używalne wartości
2. Przysłona. Im bardziej otwarta, tym więcej światła wpada do aparatu i bardziej rozmywa się tło, zaś im większa, tym więcej planów jest ostrych, ale wpada do aparatu mniej światła
3. Czas naświetlania- im dłuższy, tym więcej światła rejestrujemy, ale w pewnym momencie obraz staje się poruszony, dlatego należy szacować jaki czas będzie odpowiedni do naświetlenia kadru, aby nie było poruszeń.

Ustawianie tych parametrów "na oko" bywa kłopotliwe i pewnie dlatego wiele osób ma z tym problemy. Dlatego producenci oferują nam coś takiego jak światłomierz. Na wyświetlaczu wygląda to następująco
Dołączona grafika
Również w wizjerze widzimy go jako poziomą kreskę u dołu wizjera.

Jak więc to wszystko poustawiać?
Najprościej jest wychodzić z poziomu oświetlenia. Jeśli jest ładna pogoda, ustawiamy niskie ISO, np 100 czy 200.
Ustawiamy przysłonę w zależności od tego ile planów chcemy mieć ostrych
Obserwując światłomierz ustawiamy taki czas, aby światłomierz wskazywał 0
Jeśli czas wychodzi za długi, to albo otwieramy przysłonę, albo podnosimy ISO. W druga stronę jest podobnie. Jeśli czas jest za krótki, to obniżamy ISO, albo domykamy przysłonę.

Oczywiście wskazania światłomierza są uzależnione od trybu pomiaru światła, ale to może później napiszę.


#179250 Praca z lampą błyskową

Napisane przez Grimes w 14 kwiecień 2011 - 17:26

No dobra. To cos z mojej strony.
Podczas fotografowania osób w plenerze spotykamy się z problemem albo za ciemnych postaci, albo wypalonego nieba. Zdarza się to zwłaszcza gdy ujmujemy w kadrze dużo nieba lub fotografujemy pod słońce. Problemy z pomiarem światła są dwa.
Jeśli wybierzemy tryb matrycowy, to aparat uśrednia dużo jaśniejsze niebo, przez co osoba jest ciemna, druga opcja to pomiar punktowy lub centralny ważony, jednak tu aparat znów przyjmuje dobre naświetlenie postaci, za to przepala niebo.
Trzeba w takich warunkach sobie pomóc.
Pierwszym rozwiązaniem jest zastosowanie blendy do oświetlenia postaci, jednak blenda często daje za słaby efekt, no i potrzebujemy pomocnika.
Drugim rozwiązaniem jest użycie lampy błyskowej.
Moja metoda jest prosta i nie powinna sprawiać nikomu większego problemu.
Ustawiam pomiar matrycowy i kieruję aparat w niebo. Ustawiam ekspozycję na zero, czyli poprawne wykonanie zdjęcia nieba.
Włączam lampę (najlepiej zewnętrzną lub w ogóle bajka jeśli ma się lampę w trybie bezprzewodowym. Można wtedy bliżej ja postawić i nie trzeba świecić pełną mocą.
Robię zdjęcie. jeśli osoby nie są doświetlone, to podnoszę korektę siły błysku na + aż osoby będą dobrze doświetlone.
W ten sposób równoważę ciemny dół z jasnym niebem, nie tracę szczegółów i wygląda to lepiej.
Problemy z jakimi możecie się spotkać:
1. Brak synchronizacji lampy z krótkimi czasami.
Są tu ważne 2 rzeczy:
a) synchronizacja z krótkimi czasami otwarcia migawki (stała dla aparatu). Nie można tej wartości przekraczać jeśli nie ma w lampie trybu HSS (lampy studyjne i niektóre lampy błyskowe). Tu uwaga. W trybie manualnym da się wyzwalać takie lampy bez winietowania jeśli wyzwolimy je za pomocą fotoceli.
B) wspomiany już brak trybu HSS w lampie lub nieobsługiwanie tego trybu przez aparat. Tu wiele nie poradzicie. Po włączeniu lampy aparat nie pozwoli ustawić krótkiego czasu (w Nikonie D5000 jest to 1/200s)
2. Za słaba lampa- mimo podbicia mocy (czasu świecenia) lampy na max zdjęcie nie jest doświetlone. Wiele się nie da zrobić. Można spróbować wydłużyć czas naświetlania o 1 EV kosztem troszkę bardziej spalonego nieba. Da to 1EV doświetlenia dołu zdjęcia. Resztę da się załatwić na etapie obróbki. Inne rozwiązanie to umieszczenie lampy bliżej, czyli wspomniany tryb bezprzewodowy lub za pomocą kabla synchro albo fotoceli.
3. Za mocny błysk powodujący częściowy przepał dołu zdjęcia. Można użyć softboxa reporterskiego lub parasolki jeśli lampa pracuje zdalnie.
Przykłady zastosowania:
1. Zdjęcie znane większości. Zasada podobna jak z niebem. W tym wypadku ekspozycja ustawiona na płomień, zastosowano filtr polaryzacyjny aby jeszcze zaciemnić obraz. Reszta planu oświetlona lampą.
Dołączona grafika

2. Jak widać niebo jest bez wypaleń, młodzi są doświetleni. Tu mała uwaga- uważajcie na takie błyszczące suknie. To przekleństwo. Radziłbym lekko rozproszyć światło lampy.
Dołączona grafika

3. Zamrożone zdjęcie, niebo bez wypaleń. Tu mi zabrakło obsługi HSS przez aparat. Niestety ale czas 1/200 był ciut za długi.
Dołączona grafika

Na razie tyle. Mam nadzieję, że się przyda :)
hehe. REV mnie ubiegł z pytaniem :)


#148501 Akumulatorki

Napisane przez oujea w 09 grudzień 2010 - 20:35

Jak przechowywać akumulatorki?

Akumulatorki litowo-jonowe (Li-Ion) i litowo-polimerowe (Li-Poly) najlepiej jest przechowywać w lodówce, naładowane do około 40%.
Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że rozładowanego do “zera absolutnego” ogniwa Li-Ion nie będzie już można ponownie naładować.

Akumulatorki niklowo-wodorkowe (NiMh) niklowo-kadmowe (NiCd) - literatura zaleca składowanie akumulatorków po ich całkowitym naładowaniu, a po dłuższym składowaniu należy przeprowadzić ponowny pełny cykl ładowania a czasami nawet formowanie (te akumulatorki mają tendencję do samo rozładowywania się).


Kidy doładowywać akumulator?
Akumulatorki niklowo-kadmowe (NiCd) powinny pracować zawsze w pełnych cyklach rozładowanie i naładowanie.
Akumulatorki niklowo-wodorkowe (NiMh) mogę pracować zawsze w pełnych cyklach rozładowanie i naładowanie.
Akumulatorki litowo-jonowe (Li-Ion) nie powinny pracować w pełnych cyklach rozładowanie i naładowanie. Li-Ion najlepiej jest doładowywać gdy tylko jest taka możliwość


Jaka ładowarka do akumulatorów jest najlepsza?
Szybka ładowarka jest lepsza tylko w tym, że szybciej naładuje. Niestety, szybkie ładowanie, czyli dużym prądem, nagrzewa ogniwa co prowadzi do ich szybszego zużycia. Kilka bardzo szybkich ładowań i pojemność akumulatora spada. W dodatku, szybkie ładowanie nie doładowuje ogniw do końca. Lepsze efekty można osiągnąć ładując dłużej: akumulator będzie dłużej żył i zgromadzi większy ładunek

Co to jest formatowanie lub formowanie akumulatorka?
Formatowanie akumulatora: proces pełnego rozładowania i naładowania ogniw w celu osiągnięcia pełnej pojemności. Formowanie ma sens wyłącznie w przypadku akumulatorów NiCd i NiMh. Dlaczego? Li-Ion nie lubią być rozładowywane do zera. Taki proces może im zaszkodzić i zmniejszyć ich pojemność zamiast zwiększyć. Natomiast NiMh (a wszczególności NiCd) pełną pojemność osiągają faktycznie po kilku cyklach ładowania. Dodatkowo, jeśli akumulator utracił część pojemności na skutek efektu pamięciowego, ponowne formowanie może odzyskać część utraconej pojemności


#148999 Tutorial "Panorama" od Wasiola

Napisane przez Wasiol w 11 grudzień 2010 - 13:30

Jako ze pierwszy tutorial przypadl Wam do gustu postanowilem zrobic kolejny, znacznie prostszy ale mysle ze niektorym on pomoze ;) Jesli widzicie jakies bledy, lub macie lepsze pomysly piszcie tutaj ;) Pozdrawiam

Dołączona grafika - link do pelnego rozmiaru http://ubplanet.pl/f...70204-U8594.jpg


#352065 GIMP-retusz twarzy

Napisane przez KamilC w 30 październik 2013 - 12:45

Nie wychodząc z narzędzia, wybieramy tym razem opcję "skurczenie" i jednym kliknięciem pomniejszamy czubek nosa.

 

8grs_zpsdb66477d.jpg

 

Nasz narząd węchu jest już mały, ale nadal wydaje się być krzywy. Prostowanie nosa też można zrobić za pomocą narzędzia deformacja. Wybieramy opcję "przesunięcie" i zgodnie z poniższym schematem przeciągamy kursor tak aby nos optycznie się wyprostował.

 

9grs_zps1de446fc.jpg

 

Jak się dobrze domyślacie, w identyczny sposób można komuś zwiększyć usta, naprostować twarz, powiększyć biust, zrobić większe wcięcie w talii.

 

Nasza twarz już jest prawie gotowa, jeszcze tylko poprawimy oczy. Metod na to jest kilka, ja korzystam z następującej:
korzystając z "warstw" duplikujemy warstwę (możemy całą, albo wybrany fragment). Następnie kolor>krzywe i zmieniając przebieg linii histogramu tworzymy odpowiednie dla nas oczy. Oczywiście zmieni nam się cały element zaznaczony, ale zaraz za pomocą gumki pozbędziemy się niechcianych faktur.

 

11grs_zps7a7bde8c.jpg

 

Teraz wybieramy naszą zduplikowaną warstwę, otwieramy okno z gumką i pozbywamy się wszystkiego oprócz oczu

 

20131030-12grs_zps3126fdf0.jpg

 

Oczy które zrobiłem były trochę zbyt "agresywne" dlatego w oknie "warstwy" zmniejszyłem krycie warstwy z oczami na 50%~

 

20131030-13grs_zps299a6572.jpg

 

Mój efekt końcowy:

 

Kinga_Porucznik_male1of1konkurswot1_zpsa

Do tego konkretnego zdjęcia nie potrzebowałem usuwać wszystkich plam na twarzy, ponieważ efekt typu "glamour" zupełnie by mi tu nie pasował. Polecam spróbować obrobić kilka twarzy, zmieniając opcje danych narzędzi. Trening czyni mistrza.

 

UWAGA!

Teraz reklama. Jak ktoś nie chce, nie musi czytać ;)

Na stronie http://www.przestrze...tudio/poradniki będę umieszczał wszystkie moje poradniki. Te dotyczące obróbki, oraz pokazujące jak krok po kroku wykonać dane zdjęcie.

Zapraszam do komentowania poradnika.




#342836 Fotoreportaż – Historia obrazem pisana (Moje spojrzenie na ten temat)

Napisane przez Zenitarow w 30 sierpień 2013 - 18:03

Witajcie.
            Tym razem nie test sprzętu aaa hmm tutorial?, nie wiem jak to nazwać. Kilka słów o fotoreportażu, jak się za to zabrać, „z czym to się je”. Od razu zaznaczam że nie czuję się specjalistą w tej dziedzinie. Pierwotnie miał to być artykuł o portrecie ale uznałem że jest tutaj mnóstwo lepszych ode mnie portrecistów więc nie będę się wygłupiał.

            Swój artykuł postanowiłem podzielić na kilka zagadnień. Poruszę w nim kwestie nazwijmy je „prawne” tzn. kwestie pozwoleń na fotografowanie, oraz wykorzystywania zdjęć w publikacjach późniejszych. Kolejna kwestią będzie poruszenie tematu zachowania się podczas fotoreportażu tzn. gdzie nam wolno być, gdzie, co, kiedy i jak należy fotografować. Kolejnym aspektem będzie oczywiście sprzęt jaki jest moim zdaniem odpowiedni do reportażu fotograficznego. I kolejny ostatni temat to obróbka zdjęć reportażowych. Ogólnie mój artykuł traktował będzie o reportażu z uroczystości państwowych, kościelnych także, ale przede wszystkim o reportażu z imprez masowych, wydarzeń społeczno kulturalnych itp. Celowo pomijam reportaż ślubny, sportowy oraz podróżniczy ponieważ to inne zupełnie dziedziny fotografii.

            Pozwolę sobie jeszcze napisać słów kilka o tym jak fascynacja tym tematem zaczęła się u mnie, oraz jak ja zapatruję się na ten temat fotograficzny. A więc ogólnie fotografuję od ponad 4 lat, a reportaż pojawił się jakieś 2,3-3 lata temu ciężko to jednoznacznie określić. Początkowo były to bardzo proste zdjęcia z mało ważnych uroczystości i wydarzeń. Potem jednak zacząłem fotografować coraz ważniejsze i trudniejsze tematy. Moje doświadczenie w tym temacie przełożyło się na coraz to nowe zlecenia itp… Ale to nie tekst o mnie więc już kończę.

            Ok. to do rzeczy, pierwszy bardzo ważny temat to oczywiście:

 

Kwestie prawne i okołoprawne.

 

            Pisząc kolokwialnie „siedzę” w tym temacie już na tyle długo żeby wiedzieć że na reportaż nie można przyjść anonimowo. Wiele razy spotkałem się z tym jak to fotograf przychodzi na reportaż, nikt nie wiem skąd się wziął, dla kogo robi zdjęcia i kto mu na to pozwolił, i taki jegomość zostaje „wydalony” z nazwijmy to planu zdjęciowego. Sprawa sama rozwiązuje się jak idziemy na reportaż na zlecenie organizatora. Wówczas dostajemy najczęściej plakietkę „media” czy coś takiego i sprawa się wyjaśnia. Jednak jeśli z własnej woli chcemy sfotografować jakieś wydarzenie należało by udać się wcześniej do organizatora po pozwolenie i wówczas możemy także poprosić o scenariusz tego co chcemy fotografować. Będzie nam to bardzo pomocne z uwagi na to aby wiedzieć co, po czym i kiedy. Łatwiej będzie nam zapanować nad wszystkim a czasu i tak z reguły mamy dość mało. Mając już zgodę na fotografowanie, możemy spokojnie iść na reportaż bez obaw że ktoś nas wywali. No i tak pstrykamy, pstrykamy i potem przychodzi taki czas (raz że przychodzi czas że się nam karta kończy w najmniej oczekiwanym momencie) ale powiedzmy że mamy już cały reportaż i chcemy opublikować zdjęcia. Co z postronnymi ludźmi którzy tam byli, mamy ich na zdjęciach i co teraz, zgody od każdego brać nie będziemy na publikacje wizerunku. Ale tutaj akurat prawo działa na naszą korzyść ponieważ w regulaminie imprezy masowej (bo o takiej teraz piszę) w 99% przypadków będzie zapis o tym że „wchodząc na teren imprezy masowej zgadzamy się na publikacje wizerunku do celów… bla bla bla bla…. „
PS. Warto też spytać o to organizatora – ja piszę to na własnym przykładzie więc żeby potem nie było że Zenitarow na forum napisał i koniec.


            Uff najnudniejsze poszło. Ogólnie to co napisałem to banały ale dla zaczynających zabawę w reportera może okazać się to istotne, a i „starzy wyjadacze” często o tym zapominają :) . Dobrze kolejna rzecz:

 

Rozpoczynamy fotografowanie.

            Gdy jesteśmy już na miejscy gdzie zdjęcia będą wykonywane warto rozejrzeć się co i jak, gdzie co jest, skąd jak widać itp. W tym celu warto jeśli to możliwe przyjść wcześniej. I teraz zależnie co fotografujemy zawsze będziemy robić to szybko (dobra nie zawsze ale bardzo często). Będą reportaże gdzie całą akcja toczyć się będzie w jednym miejscu a więc tego czasu będzie więcej. Wówczas ważne jest sfotografowanie wszystkiego co istotne.

Przykładowo:
Mamy reportaż z otwarcia hali sportowej na które to przybył ktoś ważny. (PS. Czasem na reportaż warto iść żeby się pokazać temu ważnemu komuś – taka moja mała dygresja) Na takich repo ważne będzie na pewno powitanie tego jegomościa z gospodarzem. Wówczas teki moment będzie oblegany przez fotografów i warto być na to przygotowanym. Najczęściej jednak trwa to dłuższa chwilę, czasem nawet ze 2 minuty a to już masa czasu. Identycznie sprawa ma się podczas momentu przecięcia wstęgi, oraz przemówień – tutaj to pikuś bo ludzie mówią dużo i długo i wówczas jest czas na szukanie ciekawych ujęć, takich nieszablonowych.
Inna sprawa gdy reportaż jaki robimy odbywa się na większym terenie i ciągle dzieje się coś… I co najgorsze te wszystkie „cosie” trzeba sfotografować i najlepiej się rozdwoić. Ale to tylko brzmi tak źle bo mimo wszystko jest to tak ułożone żeby zdążyć. Jednak przy fotografowaniu na większym obszarze pojawia się inny problem. Mianowicie gdzie nam być wolno gdzie nie. I tutaj to już bardzo indywidualna sprawa, ale często miejsca gdzie nie wolno są oznakowane lub jest ktoś kto powie nam że tam nie wolno. Często warto podglądać bardziej doświadczonych reporterów – jak ich poznać? Nie wiem to się widzi chyba J że gość wie co robi, i podążać ich śladem… Tutaj jednak trzeba uważać żeby nie wchodzić im w paradę.

 

            Ok. kolejna rzecz ogólnie opisana – mam nadzieję że dość jasno piszę. Nie chce wchodzić w szczegóły bo i się nie da, tzn każdy reportaż jest inny, to o czym pisze to ogólniki o których warto pamiętać chodź często wydają się oczywiste. Ok. to teraz słów kilka o tym już nie jak ale czym…

 

Sprzęt.

            Tutaj z góry piszę, że są to moje przemyślenia, piszę na własnym przykładzie poglądowo. Nikt nie musi się z tym zgadzać J

Podobnie jak fotografii ślubnej dobrze jest mieć dwa body przy czym tutaj warto także mieć oba w pełnej gotowości, a najlepiej jedno na ramieniu, drugie na szyi lub też są specjalne szelki dla reporterów. Jedni je lubią inni nie – ja nie używam ale planuję zakup takich.

Ważna kwestia jaką teraz poruszę to sprawa jakie to body ma być. A no to już od nas zależy na czym chcemy pracować i na co pozwalają nam środki finansowe. Są modele topowe, typowo reporterskie jak Nikon D4, D3s, Canon ID-X i inne „jedynki” canona i faktycznie to aparaty które są stworzone do reportażu. Można taniej np. Nikon D600,700, 800 (tutaj zdania są podzielone ale ja uważam że to body sprawdzi się w reportażu) czy Canon z topowym 5D Mk II, III oraz aparaty innych marek jak Sony, pentax itp. (nie piszę o nich nie temu że są złe tylko temu że ich nie znam) Oraz aparaty formatu APS-C Jak np. topowe w tym segmencie Nikon D300s czy Canon 7D Są także inne aparaty które można by wykorzystywać w fotoreportażu ale zbyt wiele by pisać. Odpuścił bym sobie jedynie aparaty najniższej klasy typu Nikon D3100/5100 czy Canon 1000/1100D z uwagi głównie na ergonomię oraz zastosowane materiały w tych aparatach. Przede wszystkim cechą aparatu reporterskiego musi być ergonomia, oraz wytrzymałości i uszczelnienia ponieważ reportaże są różne, w różnych warunkach i tutaj amatorskie modele lustrzanek nie są zbyt dobrym rozwiązaniem. Kolejną cechą aparatów reporterskich musi być niezawodny AF, szybki i celny. (Tak ja wiem że kiedyś był tylko MF i się dało). Także ważną cechą aparatu powinna być wysoka użyteczna wartość ISO (tutaj przewagę mają konstrukcje FF czy tzw. Pełne klatki) Ogólnie temat doboru lustra jest indywidualny. Ważniejszy moim zdaniem jest dobór obiektywów. Ale tutaj podobnie jak przy body kierować należało by się AF-em i oczywiście jakością budowy szła. Kolejną ale równie ważna cechą jest światło. Tutaj taką „granicą” jest F/2,8 i ja przy typie fotografii jaki uprawiam i o jakim piszę właśnie takie szkła typu zoom o świetle F/2,8 polecam. Nie są to szkła tanie ale gdy zaczynamy zarabiać na fotoreportażu nie możemy pozwolić sobie na „tanie” zamienniki. W reportażu nie uznaję kompromisu. Kolejną sprawą w reportażu ważna są lampy błyskowe. Tutaj wybór modeli jest spory. Dlaczego warto ją mieć – ponieważ nawet jeśli nie lubi się zdjęć z lampą czasem lepiej mieć zdjęcie z lampą niż nie mieć lub mieć totalnie ciemne.

 

Reasumując co warto w torbie mieć:

2 Body
Szeroki kąt (zakres dla FF 14(16) – 24(30)mm)

Standard (zakres dla FF 24(28)-70(105)mm)
Tele (zakres dla FF 70(75)-200mm)
Jakieś jasne stałki (F/1,4 – 1,8) – Nie dużo ale dwie, trzy o różnych zakresach) – NP. fish może być fajnym dodatkiem.
Lampa błyskowa (tyle ile body)

Oczywiście na początek aż tyle tego nie jest potrzebne. Pisałem raczej o takim zestawie docelowym. Ok. no to ostatnia kwestia czyli obróbka.

Postproces:
Obróbka zdjęć reportażowych różni się nieco od pozostałych tematów fotograficznych z uwagi na to iż często jest tak że potrzebujemy zdjęcia bardzo szybko, np. do prasy czy Internetu. Często jest nawet tak że zdjęć wcale nie mamy czasu obrabiać. Jeśli jednak mamy na to czas to osobiście staram się ograniczyć do skadrowania, poprawy ostrości, balansu ieli kolorów i chyba tyle. Więc nie jest zbyt zaawansowany proces. Temu też i temat taki krótki J

           

            Tyle z mojej strony. Postarałem się opisać to co uznałem za ważne, jeśli będą pytania chętnie odpowiem :) Z drugiej zaś strony mam wrażenie że wypisałem same banały o których wszyscy wiedzą… Mam jednak nadzieję że mój artykuł się komuś przyda i chodź nie zawiera zdjęć itp. Będzie się komuś chciało go przeczytać. A niedługo wracam z testami sprzętu. Pozdrawiam serdecznie.

 

 

 




#342643 Nikon D300s – „Test” subiektywny

Napisane przez Zenitarow w 29 sierpień 2013 - 13:48

Witajcie.
Jako że mam trochę czasu postanowiłem napisać kilka zdań na temat reporterskiej lustrzanki formatu DX marki nikon. Jako że jestem fotografem nie testerem sprzętu fotograficznego artykuł ten napisany będzie pod kątem użytkowym tego aparatu. Wiem iż test nie zawiera wszystkich informacji na temat tego aparatu ale ma to być tylko pogląd dla zainteresowanych ew. kupnem tego aparatu. Test wykonany z obiektywem standardowym Nikkor 50mm F/1,4. Tyle tytułem wstępu, przejdźmy do rzeczy. 

 

7i0e.jpg

 

Ogólna Specyfikacja Aparatu:
Data premiery - 2009-07-30

 

Liczba pikseli - 12.2 Mpix

 

Dostępne rozdzielczości

• 4288 x 2848 (NEF, JPEG, TIFF)

• 3216 x 2136 (TIFF, JPEG)

• 2144 x 1424 (TIFF, JPEG)

 

Rozdzielczość matrycy

23.6 x 15.8 mm (DX) CMOS, 3:2, całkowita liczba pikseli: 13.1      

Mpix,  mechanizm samooczyszczania matrycy za pomocą ultradźwięków

Procesor obrazu – EXPEED

 

Format zapisu

• Zdjęcia: JPEG (EXIF 2.21, DPOF, DCF 2.0), NEF (12- lub 14-bitowy, z kompresją lub bez),

NEF+JPEG, TIFF

Rodzaje JPEG: Fine/Normal/Basic

• Filmy: AVI (Motion JPEG)

• Dźwięk: za pośrednictwem wbudowanego (mono) lub opcjonalnego zewnętrznego (stereofo/mono) mikrofonu, można regulować czułość

 

Zakres ISO - Auto, 200 - 3200 ISO w skoku 1/3, 1/2 lub 1 EV,

100 ISO (tryb Lo), 6400 ISO (tryb Hi)

 

Migawka - szczelinowa sterowana elektronicznie o pionowym przebiegu w płaszczyźnie fokalnej

30s - 1/8000s w krokach co 1/2, 1/3 lub 1 EV, Bulb  żywotność: 150 tys. zdjęć

 

Konstrukcja obiektywu - Z bagnetem Nikon F  powiększenie w stosunku do klatki 35mm:

x1.5
 

Jak widać z powyższej specyfikacji aparat lata swojej świetności ma za sobą jednak zarówno wielkość matrycy a więc 12,1Mpix jak i Zakres czułości ISO pozawala na bezproblemową pracę w większości sytuacji zdjęciowych.
 

Podstawową zmianą w stosunku do poprzednika a więc modelu D300 aparat wyposażony został w podwójny slot kart pamięci (CF oraz SDHC) oraz możliwość kręcenia filmów.
 

 

Zapis wideo

• 1280 x 720 pix (HD) z szybkością 24 kl./s,

• 640 x 424 pix z szybkością 24 kl./s,

• 320 x 216 pix z szybkością 24 kl./s,

• Maksymalna długość nagrania 5 min dla trybu HD i 20 min dla pozostałych trybów

 

Dodano także tryb cichej migawki (Q) oraz wirtualny horyzont. Wprowadzono także kilka drobniejszych zmian.

 

rx0p.jpg 64bg.jpg

 

Budowa,  Ergonomia i Autofokus

Aparat jest w pełni uszczelniony co docenią szczególnie fotoreporterzy pracujący w trudnych warunkach pogodowych. Ergonomia D300s stoi na najwyższym poziomie, większość najważniejszych funkcji aparatu dostępna jest z poziomu body, bez konieczności zagłębiania się w menu aparatu a ilość i rozmieszczenie przycisków na body jest odpowiednia. Aparat jest świetnie wyprofilowany, przyciski i pokrętła chodzą płynnie jedynie gumy na body jak to w nikonie czasem lubią się odklejać.

Aparat wykonuje 6 kl/s a po podłączeniu dedykowanego gripa szybkość wzrasta do 8kl/s co jest naprawdę dobrym wynikiem.

D300s charakteryzuje się znakomitym  51-polowym autofokusem Multi-CAM 3.500DX  z 15-stoma punktami krzyżowymi działającym w trzech trybach pracy:

(S) – pojedynczy
© – ciągły
(M) – manualny

Tryb wyboru punktu ostrości może odbywać się w trojaki sposób.
- Wybór punktowy spośród jednego z 51 punktów

- obszar dynamicznego AF - przy ciągłej pracy AF © po wybraniu punktu ostrości, z którego obiekt    

  zacznie uciekać, aparat na podstawie sąsiednich punktów AF będzie śledził nasz obiekt.

- Automatyczny obszar AF

Aparat posiada możliwość korekcji BF/FF z pozycji menu aparatu.

Balans bieli

 

Nikon D300s posiada następujące nastawy balansu bieli:

 

Auto,

Dzień słoneczny,

Cień,

Dzień zachmurzony,

Światło żarowe,

Światło jarzeniowe,

Światło lampy błyskowej,

Ustawienie ręczne według wzorca,

Temperaturowa skala od 2500 do 10.000 K ze stałym skokiem 100 K.

 

AWB działa poprawnie jednakże w wielu sytuacjach lepszym rozwiązaniem jest ustalenie odpowiedniego WB samodzielnie dla uzyskania lepszych kolorów.

Czułość ISO

Nikon D300s pomimo zakresu do 3200 ISO oraz możliwości rozszerzenia go do 6400 ISO moim zdaniem użyteczny jest do 1600 ISO.  Poniżej prezentuję kilka zdjęć wykonanych na różnych czułościach ISO oraz paczkę RAW-ów do pobrania. Zdjęcia wykonane Nikonem D300s z obiektywem Nikkor 50mm F/1,4 na przysłonie @F/2,8. RAW-y 14 bitowe nieskompresowane.

l0we.jpg

 

suh8.jpg

 

 

w6vg.jpg

 

sby3.jpg

 

 

iym3.jpg

 

 

snqi.jpg


Paczka z RAW-ami do pobrania:
http://www.speedysha...RAW-y-D300s.rar

Reasumując :) Nikon D300s to moim zdaniem świetny, jednak nie pozbawiany wad aparat który świetnie nadaje się do zaczęcia przygody z fotografią sportową czy prostym reportażem. Podstawową jednak wadą aparatu jest stosunkowo wysoki poziom szumów oraz spadek DR (zakresu tonalnego) już od 1600 ISO oraz słaby AWB. Zalety to szybki i sprawny AF nawet w ciemnych pomieszczeniach, szybkość klatek na sekundę oraz natychmiastowa gotowość do pracy po uruchomieniu aparatu. 

 




#336481 Jak wyczyścić wizjer w Canonie

Napisane przez m.a.g w 19 lipiec 2013 - 03:26

6. Po wyjęciu matówki widać SI plate - tam musimy dojść

06.jpg

 

7. Po wykręceniu śrubek wyjmujemy zaznaczoną blaszkę- używamy szczypczyków - blaszka nie jest niczym przymocowana, siedzi luźno na 2 bolcach, wystarczy OSTROŻNIE podważyć w górę i po prostu wyjąć.

Należy uważać gdyż pod spodem jest druga blaszka i nie chcemy aby wpadła nam do środka.Po wyciągnięciu odkładamy na bok.

 

07.jpg

 

8.

 

08.jpg

 

 

9. Teraz czas na druga blaszkę, tą zaznaczoną strzałką.  Przy okazji widzimy małą metalowa obwódkę (złoty kolor) która luźno osunęła się na mechanizm koszyka matówki. Ją również wyjmujemy szczypczykami.

 

09.jpg

 

 

10. Oto SI plate w całej okazałości - wyjmujemy tym samym urządzeniem co matówkę

 

10.jpg

 

11. Uwaga - to jest super delikatny plastik którego nie można niczym dotknąć! Odkładamy delikatnie na kartkę papieru.

11.jpg

 

 

12.A tu widzimy niczym już nie osłonięty otwór prowadzący do wizjera.

 

12.jpg

 

 

13.A to powinniśmy mieć odłożone na bok

13.jpg

 

 

 

 

Teraz sprawa jest banalnie prosta - bierzemy aparat do ręki, odwracamy bagnetem w dól, i dmuchamy do wizjera gruszka. Możemy to bezpiecznie zrobić bo wyjęliśmy wszystkie ruchome elementy. Cały syf da się bardo łatwo wydmuchać i po prostu wypada on z aparatu. Następnie odkładamy aparat tak jak był, bierzemy SI plate, również przedmuchujemy, i wsadzamy na swoje miejsce. 

W tym momencie mamy fabrycznie czysty wizjer.

 

Zamykamy sprawę - czarne blaszki wsadzamy na swoje miejsce w odwrotnej kolejności niż je wyjmowaliśmy.

Co do cieńkiej blaszki w złotym kolorze, to wsadzamy ja luźno do koszyka po matówce, tak jak była kiedy wypadła po wyjęciu drugiej czarnej blaszki. Kiedy wsadzimy dwie czarne blaszki na swoje miejsce, wsadzamy też śruby na swoje miejsca, ale nie dokręcamy ich tak jak były, a robimy może dwa - trzy obroty tak aby tylko gwint załapał, ale czarne blaszki mają mieć pewien luz.Teraz zamykamy koszyk po matówce (ale bez matówki!!!) i złota blaszka wskakuje na swoje miejsce. Wtedy dokręcamy śruby do końca.

 

Ostatni krok: otwieramy ponownie koszyk od matówki, matówkę przedmuchujemy gruszką, i wsadzamy na swoje miejsce.

 

Zrobione!

 

Dodatkowo zalecam czyszczenie matrycy, bo syfy z wizjera mogły tam wpaść.

 

 

Po wykonaniu zdjęć do do tego mini-tutoriala wyczyściłem sobie jeszcze wizjer w 50D i 1Ds - wszystko tak samo, bez problemów, wizjer idealnie czysty.

 

Pozdrawiam,

 



#298238 Obrabiamy męski portret

Napisane przez KamilC w 09 grudzień 2012 - 10:59

Postanowiłem się z Wami podzielić moją wiedzą, w dzisiejszym mini poradniku pokażę Wam jak w szybki sposób (maks 4min) obróbić męski portret.


Wymagany czas: 4min
Poziom trudności: Łatwy
Program: Lightroom 3.6

Na wstępnie zaznaczę, że aby zdjęcie wyglądało jako tako, to potrzebujemy dobrze naświetlony materiał wyjściowy.
Na sukces zdjęcia składa się 50% obróbki i 50% dobrego materiału.

Obórbkę omówię na przykładzie poniższego zdjecia:
Dołączona grafika


Zaczynamy, otwieramy lightrooma, zakładka develop i zaczynamy obrabiać.
Ustawiamy poprawny balans bieli i "jedziemy dalej". Drugą rzeczą którą się zajmiemy, to wyrównanie ekspozycji twarzy. Tak więc zaznaczamy pędzel, dokładnie malujemy pół naszej twarzy po prawej stronie miecza i podnosimy ekspozycję o 0,5EV w tym przypadku:
Dołączona grafika

W tym samym kroku dodajmy bardzo lekką winietę w opcjach: "Lens Vinietting". Jednak tak lekka winieta nic nam nie daje, a podniesienie jej wartości spowoduje zaciemnienie włosów oraz ręki na dole obrazu-tego nie chcemy. Tak więc zaznaczamy gradient na górze i tworzymy 4-7 gradientów na wzór winiety, w tych miejscach, w któych ściemnienie materiału nadmiernie nie zepsuje nam ekspozycji skóry/włosów. Gradienty ustawiam od 0,2 do 0,6EV na minusie.

Dołączona grafika

Teraz zajmiemy się skórą. Rycerz przeważnie jest burdny, zakrwiawiony i do takiego efektu dążymy. Przed wykonaniem zdjecia, wysmarowałem obiekt olejem roślinnym (aby wyglądał na spoconego), oraz mieszanką przecieru pomidorowego, kawy i ziemi, jednak efekt nie jest taki, do jakiego dążyłem. Aby uwidocznić powyższe elementy, należy w prosty sposób obróbić tą fakturę. W tym celu bieżemy pędzel i malujemy nim na całej powieszchni ciała. Podnosimy clarity do 100, czynność powtarzamy 2 razy. Ważne jest to, aby unikać zaznaczania krawędzi postaci, bo wyjdą nam czarne otoczki, które są mocno nieporządane.

Dołączona grafika

Nasz obrazek już zaczyna wyglądać jako-tako. Teraz weźmiemy się za całość. Podnosimy kontrast.

Dołączona grafika

Następnie podciągam czernie w dół (zwiększając wartość "blacks"), zmiejszam "brightness" oraz podnoszę ekspozycję, aby zdjęcie nadal wyglądało na poprawnie naświetlone.

Dołączona grafika

Nasz obrazek jest już prawie gotowy. Jednak podnoszenie kontrastu, zwiększanie wartości "blacks" wiąże się ze wzmocnieniem koloru. Aby się tego pozbyć zwykle należy zdjąć z 5-10 pkt wartości saturacji, jednak w naszym przypadku chcę uzyskać inny efekt. Dlatego odważnie ściągam 36 pkt "vibrance" oraz lekko saturację.

Dołączona grafika

Jako ostatni krok wyostrzamy zdjęcie i gotowe. Proste? ;)

Dołączona grafikaDołączona grafika


Zapraszam do komentowania oraz wklejania swoich zdjęć w tym wątku.
Jak się spodoba, z czasem dodam coś "nowego".
Więcej na blogu: http://kamilciesla.wordpress.com

Zastrzegam sobie prawo do w/w poradnika, wszelkie kopiowanie, powielanie oraz edycja surowo zabroniona.


#153601 Poradnik: lustrzanka zestaw makro na początek

Napisane przez bob_marley23 w 27 grudzień 2010 - 13:27

Witam serdecznie po raz kolejny. Dzisiaj chciałbym zaprezentować test zestawu makro na początek, ponieważ bardzo dużo pytań jest właśnie o takie coś.

Koszt: pierścienie 40 zł
Przejściówka m42: 40zł
Obiektyw Helios m42 58mm f/2: 50 zł

Razem +/- 150 zł

Prezentowany zestaw:

1. ZESTAW

Dołączona grafika

2. PIERŚCIENIE

Dołączona grafika

3. OBIEKTYW HELIOS

Dołączona grafika

4. ZESTAW: Poskręcane obiektywy + przejściówka m42 + Helios

Dołączona grafika

Test:

1. Body + pierścień 7mm + Helios

Dołączona grafika

2. Body + pierścienie 7mm + 14mm + Helios

Dołączona grafika

3. Body + pierścienie 7mm + 14mm + 28mm + Helios

Dołączona grafika
Dołączona grafika

Grosz jest nieco zaśniedziały przez to taki efekt, na zdjęciu 3 chciałem ukazać zbliżenie niestety nie trafiłem z ostrością.

Dodaje ostre zdjęcie wykonane heloisem i pierścieniami z obróbka


Nie wiesz jaki kupić aparat, lustrzankę, sprzęt fotograficzny, aparat na komunię czy na gwiazdkę? Dyskutujemy i pomagamy w wyborze, opisujemy aparaty cyfrowe, lustrzanki i kompakty, nowoczesne i kolekcjonerskie. I to nie tylko tak popularnych firm, jak Canon, Nikon, Pentax, Sony czy Panasonic W dziale giełda fotograficzna znajdziesz oferty kupna i sprzedaży sprzętu fotograficznego, wystartowania w konkursie fotograficznym. Fotograficzne forum dyskusyjne to miejsce dla wszystkich wielbicieli fotografii